Za niecałe pół roku odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego. Obywatele unijnych krajów będą wybierać swoich przedstawicieli na 5-letnią kadencję w dniach od 6 do 9 czerwca.
W Polsce, podobnie jak w większości państw członkowskich, wybory odbędą się tradycyjnie w niedzielę, czyli ostatniego dnia.
O nadchodzących wyborach przewodnicząca europarlamentu Roberta Metsola mówiła tak: "To będzie czas, kiedy Europejczycy zdecydują, w którą stronę będzie podążać Unia w najbliższych latach".
Z niedawnego badania opinii publicznej Eurobarometru wynika, że 57 procent obywateli Unii jest zainteresowania czerwcowymi wyborami, w Polsce 68 procent.
„Demokracja nie może być nigdy brana za pewnik. Musimy ją chronić i pielęgnować, oddając na nią swój głos. Każdy głos w nadchodzących wyborach europejskich ma znaczenie” - podkreśliła szefowa Parlamentu Europejskiego.
Z niedawnych sondaży wynika, że trzy największe proeuropejskie frakcje, czyli chadecy, socjaldemokraci i liberałowie, choć odnotują spadki w porównaniu z wyborami sprzed pięciu lat, to w nowym europarlamencie utrzymają większość. Zyskać mają konserwatyści, a także skrajna eurosceptyczna prawica z grupy Tożsamość i Demokracja.
Nowy Parlament Europejski powiększy się o 15 deputowanych - do 720. Jednego przedstawiciela zyskuje Polska, wybierzemy więc 53 europosłów.
O nadchodzących wyborach przewodnicząca europarlamentu Roberta Metsola mówiła tak: "To będzie czas, kiedy Europejczycy zdecydują, w którą stronę będzie podążać Unia w najbliższych latach".
Z niedawnego badania opinii publicznej Eurobarometru wynika, że 57 procent obywateli Unii jest zainteresowania czerwcowymi wyborami, w Polsce 68 procent.
„Demokracja nie może być nigdy brana za pewnik. Musimy ją chronić i pielęgnować, oddając na nią swój głos. Każdy głos w nadchodzących wyborach europejskich ma znaczenie” - podkreśliła szefowa Parlamentu Europejskiego.
Z niedawnych sondaży wynika, że trzy największe proeuropejskie frakcje, czyli chadecy, socjaldemokraci i liberałowie, choć odnotują spadki w porównaniu z wyborami sprzed pięciu lat, to w nowym europarlamencie utrzymają większość. Zyskać mają konserwatyści, a także skrajna eurosceptyczna prawica z grupy Tożsamość i Demokracja.
Nowy Parlament Europejski powiększy się o 15 deputowanych - do 720. Jednego przedstawiciela zyskuje Polska, wybierzemy więc 53 europosłów.

Radio Szczecin