Większość Niemców uważa, że populistyczna partia AfD wygra co najmniej jedne z trzech tegorocznych wyborów landowych - wynika z sondażu instytutu YouGov.
We wrześniu do urn ruszą mieszkańcy Saksonii, Turyngii i Brandenburgii, gdzie Alternatywa dla Niemiec cieszy się rosnącym poparciem.
Zdaniem 53% respondentów, AfD uzyska absolutną większość w jednym ze wschodnioniemieckich landtagów. Około 60% uważa, że w Dreźnie, Erfurcie lub Poczdamie po raz pierwszy w historii Niemiec tekę premiera landu przejmie polityk z AfD - partii Alice Weidel i Tino Chrupalli.
W Brandenburgii rządzi od ponad czterech lat tak zwana "koalicja kenijska" z udziałem SPD, CDU i Zielonych. W Turyngii zaś stanowisko premiera piastuje od dziesięciu lat polityk Lewicy Bodo Ramelow. Jednym z liderów opozycji w erfurckim landtagu jest poseł AfD Björn Höcke, znany ze swoich skłonności do neonazizmu. Kontrowersyjny polityk szumnie ogłosił, że jesienią zostanie "pierwszym premierem z ramienia prawdziwie demokratycznego ugrupowania".
Obecne nastroje społeczne martwią też współrządzących w Saksonii chadeków i socjaldemokratów. Z sondażu przeprowadzonego dla dziennika "Sächsische Zeitung" wynika, że partia kanclerza Olafa Scholza nie przekroczyłaby w Dreźnie progu wyborczego. Na AfD zagłosowałoby z kolei około 37% wyborców. Na drugim miejscu plasuje się CDU z poparciem 33 procent.
Wybory w Saksonii i Turyngii odbędą się 1 września. Trzy tygodnie później wyborcy zadecydują o składzie landtagu Brandenburgii.
Zdaniem 53% respondentów, AfD uzyska absolutną większość w jednym ze wschodnioniemieckich landtagów. Około 60% uważa, że w Dreźnie, Erfurcie lub Poczdamie po raz pierwszy w historii Niemiec tekę premiera landu przejmie polityk z AfD - partii Alice Weidel i Tino Chrupalli.
W Brandenburgii rządzi od ponad czterech lat tak zwana "koalicja kenijska" z udziałem SPD, CDU i Zielonych. W Turyngii zaś stanowisko premiera piastuje od dziesięciu lat polityk Lewicy Bodo Ramelow. Jednym z liderów opozycji w erfurckim landtagu jest poseł AfD Björn Höcke, znany ze swoich skłonności do neonazizmu. Kontrowersyjny polityk szumnie ogłosił, że jesienią zostanie "pierwszym premierem z ramienia prawdziwie demokratycznego ugrupowania".
Obecne nastroje społeczne martwią też współrządzących w Saksonii chadeków i socjaldemokratów. Z sondażu przeprowadzonego dla dziennika "Sächsische Zeitung" wynika, że partia kanclerza Olafa Scholza nie przekroczyłaby w Dreźnie progu wyborczego. Na AfD zagłosowałoby z kolei około 37% wyborców. Na drugim miejscu plasuje się CDU z poparciem 33 procent.
Wybory w Saksonii i Turyngii odbędą się 1 września. Trzy tygodnie później wyborcy zadecydują o składzie landtagu Brandenburgii.

Radio Szczecin