Rumuńscy rolnicy i przewoźnicy zaostrzyli protest. Wielka kolumna ciężarówek i ciągników rolniczych zablokowała jedno z najważniejszych przejść z Ukrainą i Mołdawią, a blokady trwają też przy wjazdach do wielu większych miast.
Zgodnie z zapowiedzią organizacji rolniczych i firm transportowych, z powodu niepowodzenia rozmów z rządem zaostrzono od dziś formy protestów producentów rolnych w Rumunii. Po północy grupa kierowców ciężarówek i traktorów zablokowała przejście graniczne z Mołdawią w miejscowości Albita.
Podobna akcja ma miejsce w porcie Konstancy na wybrzeżu Morza Czarnego. Policja interweniowała, odebrała pięćdziesięciu kierowcom prawa jazdy i ukarała mandatami w wysokości - w przeliczeniu - 1300 złotych.
Od rana po raz kolejny rolnicy blokują wjazdy do kilku największych rumuńskich miast. Jedną z takich blokad postawiono w miejscowości Afumati na przedmieściach Bukaresztu.
Władze leżącej przy granicy z Ukrainą Suczawy zgodziły się na przejazd rolniczych pojazdów przez centrum miasta. Protestujący jadą grupami po dziesięć maszyn w kierunku przejścia granicznego w Seret. W tej chwili drogę na Ukrainę blokuje już prawie dwieście ciężarówek i ciągników. Władze mówią, że korek ma co najmniej dwadzieścia kilometrów długości.
W kilku ministerstwach rumuńskiego rządu ciągle toczą się rozmowy władz z rolnikami i transportowcami. Obie grupy zawodowe domagają się obniżenia kosztów paliwa, zmniejszenia opłat za autostrady, a także lepszej ochrony rodzimego rynku przed produktami napływającymi z Ukrainy czy Mołdawii.
Podobna akcja ma miejsce w porcie Konstancy na wybrzeżu Morza Czarnego. Policja interweniowała, odebrała pięćdziesięciu kierowcom prawa jazdy i ukarała mandatami w wysokości - w przeliczeniu - 1300 złotych.
Od rana po raz kolejny rolnicy blokują wjazdy do kilku największych rumuńskich miast. Jedną z takich blokad postawiono w miejscowości Afumati na przedmieściach Bukaresztu.
Władze leżącej przy granicy z Ukrainą Suczawy zgodziły się na przejazd rolniczych pojazdów przez centrum miasta. Protestujący jadą grupami po dziesięć maszyn w kierunku przejścia granicznego w Seret. W tej chwili drogę na Ukrainę blokuje już prawie dwieście ciężarówek i ciągników. Władze mówią, że korek ma co najmniej dwadzieścia kilometrów długości.
W kilku ministerstwach rumuńskiego rządu ciągle toczą się rozmowy władz z rolnikami i transportowcami. Obie grupy zawodowe domagają się obniżenia kosztów paliwa, zmniejszenia opłat za autostrady, a także lepszej ochrony rodzimego rynku przed produktami napływającymi z Ukrainy czy Mołdawii.

Radio Szczecin