Prezydent Andrzej Duda zapowiedział w rozmowie z "Super Expressem", że ponownie ułaskawi Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.
Jak podkreślił, obaj politycy PiS prowadzą strajk głodowy, a pierwszy z nich jest w bardzo trudnej sytuacji zdrowotnej.
- Chciałbym, żeby to zostało przerwane. Jeżeli może to zostać przerwane tylko przez to, że ja ich ponownie po prostu ułaskawię, żeby po prostu ich ratować, to to zrobię - zapowiedział prezydent Duda w rozmowie z SE.
Dodał, że jest świadomy tragizmu sytuacji, podkreślając, że ułaskawienie obu polityków z 2015 roku jest ciągle w mocy.
- Również dla urzędu prezydenta Rzeczypospolitej. Z pełną świadomością - powiedział prezydent.
W niedzielę szef Gabinetu Prezydenta Marcin Mastalerek, odnosząc się do zapowiedzi dzisiejszego wywiadu Andrzeja Dudy dla "SE", przekazał, że prezydent podejmie decyzję w sprawie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika niezwłocznie po otrzymaniu opinii prokuratora generalnego.
Toczy się postępowanie ułaskawieniowe. Prezydent @AndrzejDuda podejmie decyzję niezwłocznie po otrzymaniu opinii prokuratora generalnego. Pan @Adbodnar zwlekając i nie wypuszczając Posłów z więzienia naraża ich życie i zdrowie.
— Marcin Mastalerek (@MMastalerek) January 21, 2024
Odniósł się tym samym do procesu ułaskawieniowego, który został ogłoszony przez Andrzeja Dudę 11 stycznia. Utknął on w Prokuraturze Generalnej. Prezydent wystąpił wtedy do prokuratora generalnego, ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, by zawiesił wykonywanie kary Mariuszowi Kamińskiemu i Maciejowi Wąsikowi na czas trwania postępowania ułaskawieniowego. Minister Bodnar w piątek informował, że trwa analiza, a decyzje mają być podjęte "w najbliższych dniach".
Politycy Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali w grudniu skazani prawomocnym wyrokiem na dwa lata więzienia za działania operacyjne w związku z tzw. aferą gruntową. Obaj kwestionowali orzeczenie, powołując się na wydane w 2015 roku prezydenckie ułaskawienie.
Zostali zatrzymani we wtorek 9 stycznia podczas pobytu w Pałacu Prezydenckim i po krótkim pobycie w areszcie trafili do zakładów karnych. Od 10 stycznia prowadzą głodówkę.

Radio Szczecin