Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. Fot.wikipedia.org/wiki/Paweł_Adamowicz.
Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. Fot.wikipedia.org/wiki/Paweł_Adamowicz.
We wtorek Sąd Apelacyjny w Gdańsku wyda prawomocny wyrok w sprawie zabójcy prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.
Skazany w pierwszej instancji Stefan Wilmont otrzymał karę dożywocia z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie po 40 latach. Apelację złożył jego obrońca.

Do zbrodni doszło 13 stycznia 2019 roku w Gdańsku, podczas koncertu finałowego Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na scenę wtargnął Stefan Wilmont, który kilkakrotnie ugodził nożem przemawiającego prezydenta Pawła Adamowicza.

Samorządowiec w ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie przeszedł wielogodzinną operację. Zmarł następnego dnia. Miał 53 lata.

Po trzyletnim śledztwie, na co wpłynęły rozbieżne opinie biegłych, dotyczące poczytalności zabójcy, a potem trwającym blisko rok procesie, 16 marca 2023 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał Wilmonta na dożywocie. Biegli uznali, że może on odbywać karę w więzieniu, ale powinien przechodzić terapię. Wyrok nie był jednak prawomocny.

18 stycznia 2024 przed gdańskim Sądem Apelacyjnym odbyły się mowy końcowe stron. Adwokat Damian Witt wskazywał, że kara wobec oskarżonego powinna być nadzwyczajnie złagodzona z uwagi na jego stan psychiczny. Dodał, że w ocenie obrony Wilmont nie jest poczytalny, co wynika z dwóch diagnoz.

Prokurator Agnieszka Nickel-Rogowska wniosła o oddalenie apelacji obrońcy. Jej zdaniem oskarżony nie zasługuje na nadzwyczajne złagodzenie kary, a wyrok dożywotniego więzienia jest jedynym słusznym.

Oskarżony w ostatnim słowie powiedział, że wnosi albo o uznanie go za niepoczytalnego, albo o "jak najniższy wyrok". Dodał, że chce jak najszybciej wyjść z więzienia, by "zacząć życie, które sąd mu zabrał".
18 stycznia 2024 przed gdańskim Sądem Apelacyjnym odbyły się mowy końcowe stron. Adwokat Damian Witt wskazywał, że kara wobec oskarżonego powinna być nadzwyczajnie złagodzona z uwagi na jego stan psychiczny. Dodał, że w ocenie obrony Wilmont nie jest poczytalny, co wynika z dwóch diagnoz.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty