Fińskie siły zbrojne zamknęły część przestrzeni powietrznej Finlandii oraz ograniczyły ruch morski u południowych wybrzeży kraju, w pobliżu granicy z Rosją, z powodu ryzyka pojawienia się w tym rejonie zbłąkanych dronów.
"Finlandia podejmuje te kroki, aby zapewnić władzom możliwość działania w przypadku ewentualnego wtargnięcia dronów w ten obszar, co oznacza stosowanie bezpiecznych środków zaradczych oraz dbałość o bezpieczeństwo osób postronnych" przekazał rzecznik wojska.
Dodał, że nie może komentować źródła informacji o możliwej aktywności dronów, ponieważ są to informacje o charakterze operacyjnym.
Ukraina zintensyfikowała w tym roku ataki na rosyjskie cele przy użyciu dronów dalekiego zasięgu. Jednak niektóre ukraińskie drony wojskowe, skierowane przeciwko celom w Rosji, zbaczały z kursu i wlatywały w przestrzeń powietrzną Finlandii, Estonii, Łotwy oraz Litwy, co budzi obawy, że wojna na Ukrainie rozlewa się na północne granice NATO.
Strona ukraińska oraz państwa Sojuszu wskazują, że przyczyną zbaczania niektórych ukraińskich dronów w stronę przestrzeni powietrznej Sojuszu jest rosyjskie zakłócanie sygnału. Z kolei Moskwa oskarża Ukrainę o celowe kierowanie dronów przez granice państwowe.
Moskwa całą noc odpierała ataki ukraińskich dronów. Mer miasta Siergiej Sobianin podał, że łącznie w rejonie stolicy zestrzelono 390 bezzałogowców. Nalot trwał ponad 10 godzin. Większość dronów rosyjska obrona przechwyciła kilkadziesiąt kilometrów od Moskwy. Jednak 81 maszyn doleciało do moskiewskiej aglomeracji. Przez całą noc zamknięte były stołeczne lotniska.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin