W pakistańskim mieście Kweta doszło do antyamerykańskich demonstracji. Ich uczestnicy zapowiadali pomszczenie śmierci Osamy bin Ladena, twórcy Al-Kaidy, zabitego w Pakistanie podczas akcji amerykańskich komandosów.
Uczestnicy demonstracji w Kwecie palili amerykańskie flagi, skandowali antyamerykańskie hasła, a przemawiający do setek ludzi duchowni muzułmańscy zapewniali, że walka się nie skończyła i już wkrótce pojawią się setki następców Osamy bin Ladena.
Przedstawiciele talibów zapowiedzieli ataki na reprezentantów władz cywilnych i wojskowych Pakistanu. Władze wzmocniły ochronę instytucji rządowych oraz placówek dyplomatycznych. Szczególne środki bezpieczeństwa podjęto w Islamabadzie, w okolicach enklawy dyplomatycznej. Na ulicach pojawiły się zasieki, wzmocniono obsadę punktów kontrolnych. Przedstawicielstwa dyplomatyczne USA w Pakistanie zawiesiły czasowo obsługę interesantów.
Eksperci twierdzą, że mimo pewnego wzrostu napięcia pomiędzy Islamabadem i Waszyngtonem, stosunki pomiędzy obu stolicami nie ulegną pogorszeniu. Hameed Gul, były szef pakistańskiego wywiadu zauważa: "Pakistan jest dla nich bardzo ważny, ponieważ jest ich jedynym ratunkiem. Jeżeli chcą się wycofać z Afganistanu, to nie jest to możliwe bez pakistańskiej pomocy i wsparcia."
Władze Pakistanu są zgodne, że śmierć Osamy bin Ladena będzie sprzyjała zwalczaniu terroryzmu, ale w obawie przed antyamerykańskimi nastrojami społeczeństwa nie komentują specjalnie amerykańskiej operacji.
Przedstawiciele talibów zapowiedzieli ataki na reprezentantów władz cywilnych i wojskowych Pakistanu. Władze wzmocniły ochronę instytucji rządowych oraz placówek dyplomatycznych. Szczególne środki bezpieczeństwa podjęto w Islamabadzie, w okolicach enklawy dyplomatycznej. Na ulicach pojawiły się zasieki, wzmocniono obsadę punktów kontrolnych. Przedstawicielstwa dyplomatyczne USA w Pakistanie zawiesiły czasowo obsługę interesantów.
Eksperci twierdzą, że mimo pewnego wzrostu napięcia pomiędzy Islamabadem i Waszyngtonem, stosunki pomiędzy obu stolicami nie ulegną pogorszeniu. Hameed Gul, były szef pakistańskiego wywiadu zauważa: "Pakistan jest dla nich bardzo ważny, ponieważ jest ich jedynym ratunkiem. Jeżeli chcą się wycofać z Afganistanu, to nie jest to możliwe bez pakistańskiej pomocy i wsparcia."
Władze Pakistanu są zgodne, że śmierć Osamy bin Ladena będzie sprzyjała zwalczaniu terroryzmu, ale w obawie przed antyamerykańskimi nastrojami społeczeństwa nie komentują specjalnie amerykańskiej operacji.

Radio Szczecin