Sąd w Monachium uznał Johna Demjaniuka za winnego współudziału w zamordowaniu blisko 28 tysięcy Żydów w hitlerowskim obozie zagłady w Sobiborze i skazał go na 5 lat więzienia. Prokurator domagał się 6 lat.
Demjaniuk był obecny na ogłoszeniu wyroku. Siedział nieporuszony na fotelu inwalidzkim, na twarzy miał ciemne okulary.
Pochodzący z Ukrainy John Demjaniuk jako żołnierz Armii Czerwonej trafił do niemieckiej niewoli. Zdaniem śledczych, po przeszkoleniu przez SS zaczął służbę w Sobiborze, gdzie miał dobrowolnie brać udział w zagładzie Żydów. Obrona przekonywała jednak, że nie można udowodnić, iż oskarżony faktycznie był strażnikiem w Sobiborze. Adwokat Demjaniuka powoływał się na dokumenty niemieckiego Głównego Urzędu Ścigania Zbrodni Nazistowskich. W 2003 roku urząd wydał opinię, która - zdaniem obrony - miała świadczyć o niewinności oskarżonego. Adwokat utrzymywał, że materiały obciążające Demjaniuka to radzieckie fałszywki.
Proces w tej sprawie już raz toczył się w Izrealu. Z braku dowodów Demjaniuka uniewinniono. Teraz adwokat także domagał się uniewinnienia oraz dodatkowo wypłaty odszkodowania za bezzasadne przetrzymywanie w areszcie.
Proces przed sądem w Monachium trwał 18 miesięcy. Ze względu na zły stan zdrowia oskarżonego, rozprawy wielokrotnie przerywano lub odraczano.
John Demjaniuk ma 91 lat. W 2009 roku został deportowany ze Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszkał przez wiele lat.
Pochodzący z Ukrainy John Demjaniuk jako żołnierz Armii Czerwonej trafił do niemieckiej niewoli. Zdaniem śledczych, po przeszkoleniu przez SS zaczął służbę w Sobiborze, gdzie miał dobrowolnie brać udział w zagładzie Żydów. Obrona przekonywała jednak, że nie można udowodnić, iż oskarżony faktycznie był strażnikiem w Sobiborze. Adwokat Demjaniuka powoływał się na dokumenty niemieckiego Głównego Urzędu Ścigania Zbrodni Nazistowskich. W 2003 roku urząd wydał opinię, która - zdaniem obrony - miała świadczyć o niewinności oskarżonego. Adwokat utrzymywał, że materiały obciążające Demjaniuka to radzieckie fałszywki.
Proces w tej sprawie już raz toczył się w Izrealu. Z braku dowodów Demjaniuka uniewinniono. Teraz adwokat także domagał się uniewinnienia oraz dodatkowo wypłaty odszkodowania za bezzasadne przetrzymywanie w areszcie.
Proces przed sądem w Monachium trwał 18 miesięcy. Ze względu na zły stan zdrowia oskarżonego, rozprawy wielokrotnie przerywano lub odraczano.
John Demjaniuk ma 91 lat. W 2009 roku został deportowany ze Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszkał przez wiele lat.

Radio Szczecin