Co najmniej 39 osób zostało rannych w wyniku wybuchu koktajlu Mołotowa, do którego doszło rano czasu lokalnego w jednym z banków w północno-zachodniej części Chin. Na razie brak informacji o ofiarach śmiertelnych.
Około 9 rano czasu lokalnego do siedziby jednego z banków w mieście Wuwei nieznany sprawca wrzucił koktajl Mołotowa. Miejscowość ta położona jest w Tybetańskim Powiecie Autonomicznym Tianzhu, w prowincji Gansu. W chwili wybuchu, w banku trwało wewnętrzne spotkanie pracowników. Według relacji świadków, po wybuchu ludzie w panice starali opuścić się pomieszczenia banku. Kilka osób wyskoczyło na ulicę z czwartego piętra budynku.
Zamachy bombowe należą w Chinach do rzadkości.Jednak w ostatnich latach chińskie media niejednokrotnie informowały o przypadkach podkładania bomb przez osoby, które w tak drastyczny sposób chciały zwrócić uwagę na własne problemy. Bomby podkładane były także w położonym w północnej części Chin Xinjiangu, gdzie według chińskich władz działają organizacje ujgurskich separatystów.
Zamachy bombowe należą w Chinach do rzadkości.Jednak w ostatnich latach chińskie media niejednokrotnie informowały o przypadkach podkładania bomb przez osoby, które w tak drastyczny sposób chciały zwrócić uwagę na własne problemy. Bomby podkładane były także w położonym w północnej części Chin Xinjiangu, gdzie według chińskich władz działają organizacje ujgurskich separatystów.

Radio Szczecin