Prokurator generalny Andrzej Seremet potwierdził, że polscy eksperci będą mogli przyjechać do Rosji i zbadać oryginały zapisów czarnych skrzynek samolotu prezydenckiego, który uległ katastrofie pod Smoleńskiem. W Moskwie odbyło się dziś spotkanie prokuratorów generalnych Polski i Rosji Andrzeja Seremeta i Jurija Czajki, w którym uczestniczył też naczelny prokurator wojskowy Krzysztof Parulski.
Według Seremeta, jest zgoda Rosjan na przyjazd do Moskwy polskich biegłych fonografów, którzy zbadają czarne skrzynki i oryginały pochodzących z nich zapisów rozmów. Nastąpi to najprawdopodobniej już pod koniec maja. Polski prokurator generalny poinformował również, że Rosjanie są gotowi przyjąć w lipcu bądź sierpniu kolejną grupę polskich prokuratorów, aby można było uzupełnić materiał dowodowy niezbędny do ustalenia przyczyn katastrofy polskiego TU-154 z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie 10 kwietnia ubiegłego roku. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej wyraził zgodę na przeprowadzenie przygotowań do operacji przewiezienia wraku "tupolewa" z lotniska w Smoleńsku do Polski.
Ustalono między innymi, że polscy eksperci będą mogli jechać do Smoleńska badać wrak samolotu. Ponadto na przełomie sierpnia i września przyjadą do Smoleńska żandarmi wojskowi i specjaliści, którzy sprawdzą techniczne możliwości przewiezienia wraku samolotu do Polski, przygotują też plan jego przetransportowania. Wrak prawdopodobnie wkrótce będzie mógł być przewieziony do kraju. Na razie jednak obowiązuje warunek strony rosyjskiej, że wrak będzie mógł być przekazany dopiero wtedy, gdy nie będzie potrzebny jako jako ważny dowód w sprawie.
Prokurator Seremet odniósł się krótko do informacji Komitetu Śledczego o trzech ciałach ofiar, źle zidentyfikowanych przez rodziny, a poprawnie zidentyfikowanych przez biegłych ekspertów rosyjskich. Niektóre rosyjskie agencje podawały, że ciała trzech ofiar zostały pochowane pod obcymi nazwiskami. Prokurator powiedział, że to jest informacja stara i nie wie, dlaczego pojawiła się ona w komunikacie Komitetu Śledczego. Podkreślił, że błąd identyfikacyjny został naprawiony na samym początku całego procesu
Andrzej Seremet mówił też, że Rosyjska Prokuratura Generalna i Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej zadeklarowały udzielenie wszelkiej pomocy polskim ekspertom badającym przyczyny katastrofy smoleńskiej.
W Moskwie rozmawiano również o dalszej współpracy Polski i Rosji przy prowadzeniu śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej, a także o przekazywaniu akt i kontynuacji współpracy organów ścigania Polski i Rosji w związku z tak zwanym śledztwem katyńskim.
Ustalono między innymi, że polscy eksperci będą mogli jechać do Smoleńska badać wrak samolotu. Ponadto na przełomie sierpnia i września przyjadą do Smoleńska żandarmi wojskowi i specjaliści, którzy sprawdzą techniczne możliwości przewiezienia wraku samolotu do Polski, przygotują też plan jego przetransportowania. Wrak prawdopodobnie wkrótce będzie mógł być przewieziony do kraju. Na razie jednak obowiązuje warunek strony rosyjskiej, że wrak będzie mógł być przekazany dopiero wtedy, gdy nie będzie potrzebny jako jako ważny dowód w sprawie.
Prokurator Seremet odniósł się krótko do informacji Komitetu Śledczego o trzech ciałach ofiar, źle zidentyfikowanych przez rodziny, a poprawnie zidentyfikowanych przez biegłych ekspertów rosyjskich. Niektóre rosyjskie agencje podawały, że ciała trzech ofiar zostały pochowane pod obcymi nazwiskami. Prokurator powiedział, że to jest informacja stara i nie wie, dlaczego pojawiła się ona w komunikacie Komitetu Śledczego. Podkreślił, że błąd identyfikacyjny został naprawiony na samym początku całego procesu
Andrzej Seremet mówił też, że Rosyjska Prokuratura Generalna i Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej zadeklarowały udzielenie wszelkiej pomocy polskim ekspertom badającym przyczyny katastrofy smoleńskiej.
W Moskwie rozmawiano również o dalszej współpracy Polski i Rosji przy prowadzeniu śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej, a także o przekazywaniu akt i kontynuacji współpracy organów ścigania Polski i Rosji w związku z tak zwanym śledztwem katyńskim.

Radio Szczecin