Nowy pomnik Jana Pawła II, który stanął przed rzymskim dworcem Termini, nie spodobał się w Watykanie. Dziennik "L'Osservatore Romano" pisze wprost, że jego autor nie stanął na wysokości zadania.
Dzieło włoskiego artysty Oliviero Rainaldiego przypomina otwarty namiot albo klosz - pisze historyk sztuki Sandro Barbagallo, powołując się na opinie osób obecnych podczas jego osłonięcia w środę, w dniu 91. rocznicy urodzin Jana Pawła II. Wieńczące tę strukturę oblicze nie bardzo przypomina papieża.
W rezultacie podniosły się głosy krytyki. W pewnym stopniu uzasadnione, dodaje autor artykułu, ponieważ projekt pomnika miał wyraźną symbolikę. To, co teraz przypomina klosz, było w naturalny sposób rozchyloną czerwoną peleryną, jaką znamy z wielu zdjęć Jana Pawła II. Tymczasem na placu przed dworcem mamy przed sobą wyrwę, jak po bombie, i zamiast peleryny widzimy strażnicę, uwieńczoną zbyt okrągłą głową papieża.
Słabą stroną rzeźby jest dalekie podobieństwo do Jana Pawła II - konkluduje krytyk watykańskiego dziennika. Relacjonując tę opinię dziennik telewizji publicznej RAI stwierdził, że rzymianie czekają obecnie na cud, jakim byłoby zniknięcie tego pomnika.
W rezultacie podniosły się głosy krytyki. W pewnym stopniu uzasadnione, dodaje autor artykułu, ponieważ projekt pomnika miał wyraźną symbolikę. To, co teraz przypomina klosz, było w naturalny sposób rozchyloną czerwoną peleryną, jaką znamy z wielu zdjęć Jana Pawła II. Tymczasem na placu przed dworcem mamy przed sobą wyrwę, jak po bombie, i zamiast peleryny widzimy strażnicę, uwieńczoną zbyt okrągłą głową papieża.
Słabą stroną rzeźby jest dalekie podobieństwo do Jana Pawła II - konkluduje krytyk watykańskiego dziennika. Relacjonując tę opinię dziennik telewizji publicznej RAI stwierdził, że rzymianie czekają obecnie na cud, jakim byłoby zniknięcie tego pomnika.

Radio Szczecin