Przed krakowskim sądem okręgowym rusza proces w sprawie zbiorowego pozwu jaki mieszkańcy zalanego przez powódź Sandomierza wytoczyli Skarbowi Państwa. Siedemnastu powodzian domaga się prawie 9 milionów złotych za zniszczone domy i firmy.
Za wieloletnie zaniedbania w utrzymaniu infrastruktury przeciwpowodziowej winią urzędników. -"Przez 20 lat nie były prowadzone żadne remonty wałów. Nie była prowadzona melioracja, nie było pogłębiania rzeki, nie było wycinki roślin porastających kępę" - mówi jeden z powodów Zbigniew Rusak.
Zapowiadają, że będą sądzić się ze Skarbem Państwa mimo, że udzielono im pomocy finansowej. -"W większości przypadków ta pomoc nie równoważy zniszczeń. Jeden miał dom wart sto tysięcy, a drugi dwa miliony. Powstała różnica i stąd zasadność pozwu" - dowodzi pan Zbigniew.
Jeżeli sąd uzna zasadność wniosku kolejne osoby będą mogły się do niego dołączyć i domagać się odszkodowań.
Zapowiadają, że będą sądzić się ze Skarbem Państwa mimo, że udzielono im pomocy finansowej. -"W większości przypadków ta pomoc nie równoważy zniszczeń. Jeden miał dom wart sto tysięcy, a drugi dwa miliony. Powstała różnica i stąd zasadność pozwu" - dowodzi pan Zbigniew.
Jeżeli sąd uzna zasadność wniosku kolejne osoby będą mogły się do niego dołączyć i domagać się odszkodowań.

Radio Szczecin