Dwóch obywateli amerykańskich zostało rannych w zamachu bombowym na dwa samochody należące do konsulatu USA w Peszawarze w zachodnim Pakistanie. Do zamachu doszło w dzielnicy, w której mieści się wiele przedstawicielstw zagranicznych, a także mieszka wielu wyższych rangą wojskowych pakistańskich.
Do przeprowadzenia ataku przyznali się talibowie, którzy zapowiadali zemstę na Amerykanach oraz władzach Pakistanu za śmierć Osamy bin Ladena.
W wyniku zamachu zginął także przejeżdżający nieopodal miejsca wybuchu motocyklista, rannych zostało ponadto jeszcze kilka innych osób. Zdalnie zdetonowany ładunek zawierał około 50-60 kilogramów materiału wybuchowego.
Peszawar, najważniejsze miasto północno-zachodniego Pakistanu, jest od dawna miejscem ataków bombowych i samobójczych przeprowadzanych przez ekstremistów islamskich. W mieście, a także na jego obrzeżach dochodzi często do ataków na konwoje wiozące zaopatrzenie dla wojsk NATO w Afganistanie.
W wyniku zamachu zginął także przejeżdżający nieopodal miejsca wybuchu motocyklista, rannych zostało ponadto jeszcze kilka innych osób. Zdalnie zdetonowany ładunek zawierał około 50-60 kilogramów materiału wybuchowego.
Peszawar, najważniejsze miasto północno-zachodniego Pakistanu, jest od dawna miejscem ataków bombowych i samobójczych przeprowadzanych przez ekstremistów islamskich. W mieście, a także na jego obrzeżach dochodzi często do ataków na konwoje wiozące zaopatrzenie dla wojsk NATO w Afganistanie.

Radio Szczecin