116 zabitych, ponad 400 rannych i tysiące osób bez dachu nad głową - taki jest niepełny jeszcze bilans tornada, które przeszło nad miastem Joplin w amerykańskim stanie Missouri. Liczba ofiar prawdopodobnie wzrośnie, bo wciąż jest wielu zaginionych.
Mieszkańcy 50-tysięcznego Joplin mieli 17 minut na ewakuację. Jednak wielu nie słyszało syren ostrzegających przed tornadem, ponieważ wiał silny wiatr i padał deszcz.
Tornado o średnicy ponad kilometra, z wiatrem wiejącym z prędkością 300 kilometrów na godzinę, zostawiło pas zniszczeń o długości prawie 10 kilometrów. "Tornado uderzyło w szpital, supermarkety, szkoły. To jest totalna dewastacja" - powiedział gubernator Missouri Jay Nixon.
W Joplin cały czas trwa akcja poszukiwania ofiar. Spod ruin udało się dotąd wydobyć 17 żywych osób. Przebywający w Europie prezydent Barack Obama telefonował do władz lokalnych i stanowych, przekazał kondolencje rodzinom ofiar i obiecał wszelką pomoc władz federalnych.
Tornado o średnicy ponad kilometra, z wiatrem wiejącym z prędkością 300 kilometrów na godzinę, zostawiło pas zniszczeń o długości prawie 10 kilometrów. "Tornado uderzyło w szpital, supermarkety, szkoły. To jest totalna dewastacja" - powiedział gubernator Missouri Jay Nixon.
W Joplin cały czas trwa akcja poszukiwania ofiar. Spod ruin udało się dotąd wydobyć 17 żywych osób. Przebywający w Europie prezydent Barack Obama telefonował do władz lokalnych i stanowych, przekazał kondolencje rodzinom ofiar i obiecał wszelką pomoc władz federalnych.

Radio Szczecin