Piłkarze FC Barcelona dolecieli w nocy do Londynu, gdzie rozegrają w sobotę finał Ligi Mistrzów z Manchesterem United. Wylecieli dwa dni przed wyznaczoną wcześniej datą, bo obawiali się, że chmura pyłu wulkanicznego z Islandii zablokuje połączenia lotnicze w Wielkiej Brytanii.
Zgodnie z planami, piłkarze mieli przylecieć do Londynu samolotem tureckich linii lotniczych, który wcześniej przemalowano w barwy Barcy. Jednak tym samolotem za dwa dni przylecą ich rodziny, a potem piłkarze wrócą nim do Barcelony. Wieczorem piłkarze odlecieli maszyną wyczarterowaną rano przez klub.
Kibice zapowiadają, że nie zawiodą i dotrą na sobotni finał. Jedni wyruszą już w czwartek, inni w piątek. Wielu wybrało drogę morską. Część dojedzie autobusami wynajętymi przez barceloński klub.
Kibice zapowiadają, że nie zawiodą i dotrą na sobotni finał. Jedni wyruszą już w czwartek, inni w piątek. Wielu wybrało drogę morską. Część dojedzie autobusami wynajętymi przez barceloński klub.

Radio Szczecin