Stężenie pyłu wulkanicznego nad północnymi Niemcami nie zagraża już ruchowi lotniczemu. Zamknięte nad ranem lotniska w Bremie i Hamburgu wznawiają działalność. Nieczynne pozostają jednak lotniska w Berlinie.
Po sześciu godzinach przerwy, samoloty znowu mogą lądować i startować w Bremie i Hamburgu. Stężenie pyłu wulkanicznego w przestrzeni powietrznej tej części Niemiec nie zagraża już bezpieczeństwu lotów. Dopuszczalne wartości nadal przekroczone są jednak w okolicach Berlina.
Dlatego oba berlińskie lotniska - Tegel i Schoenefeld - pozostają zamknięte. Urząd bezpieczeństwa lotniczego podaje, że wznowią one prace około godziny 14.00.
Pasażerowie muszą jednak liczyć się z poważnymi utrudnieniami i opóźnieniami. Chmura wulkanicznego pyłu znad Islandii nie dotarła do centrum ani na południe Niemiec. Największe niemieckie lotnisko - port we Frankfurcie funkcjonuje normalnie.
Dlatego oba berlińskie lotniska - Tegel i Schoenefeld - pozostają zamknięte. Urząd bezpieczeństwa lotniczego podaje, że wznowią one prace około godziny 14.00.
Pasażerowie muszą jednak liczyć się z poważnymi utrudnieniami i opóźnieniami. Chmura wulkanicznego pyłu znad Islandii nie dotarła do centrum ani na południe Niemiec. Największe niemieckie lotnisko - port we Frankfurcie funkcjonuje normalnie.

Radio Szczecin