Eksperci są zgodni, że wizyta Baracka Obamy w Warszawie to sygnał dla świata, że Stany Zjednoczone traktują Polskę wyjątkowo. Prezydent USA przylatuje do Polski jutro, między innymi po to, by wziąć udział w spotkaniu przywódców państw Inicjatywy Środkowoeuropejskiej.
Dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Marcin Zaborowski przypomniał, że Barack Obama chciał przylecieć do Polski w tamtym roku na pogrzeb pary prezydenckiej, chmura wulkanicznego pyłu te plany jednak pokrzyżowała. Mimo bowiem tego, że odwiedza nasz kraj dopiero w trzecim roku swojej prezydentury, nie zmienia to faktu, że łączą nas wyjątkowe relacje, zaznaczył politolog. Kwestie gospodarcze, demokratyzacja Europy Wschodniej i Afryki Północnej to tylko niektóre tematy, które w czasie wizyty Obamy będą poruszone.
Polska, jako członek NATO, swoich żołnierzy wysyła w te rejony gdzie są Amerykanie. Marcin Zaborowski zauważył, że nie chodzi nam o partykularne interesy, co zobowiązania wynikające z sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi.
Były ambasador w Stanach Zjednoczonych Janusz Reiter uważa, że wizyta Baracka Obamy w Warszawie to doskonała okazja dla polskich władz, by uświadomiły sobie, co chcą osiągnąć w świecie i jakie mają ambicje. Dyplomata mówi, że z Ameryką łączy nas podobne spojrzenie na problemy globalne.
Jednym z głównych tematów rozmów Baracka Obamy w Warszawie będzie gaz łupkowy. Według amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej Polska ma największe na kontynencie zasoby tego gazu. Janusz Reiter powiedział, że do jego wydobycia potrzebna nam jest jednak pomoc Amerykanów, także polityczna. Przeciwne wydobyciu gazu łupkowego są Rosjanie, Francuzi i Niemcy, którzy mają własne interesy w tym, by Polska tego surowca nie wydobywała. Dlatego ważne jest wsparcie projektu przez prezydenta Stanów Zjednoczonych, podkreślił dyplomata.
Tym, którzy twierdzą, że przyjaciół powinniśmy szukać w Europie, a nie za oceanem, Janusz Reiter odpowiada, że jedno nie wyklucza drugiego. Zdaniem dyplomaty, to, że Polska czuje się w Europie zadomowiona, wzmacnia także jej wiarygodność w oczach Ameryki.
W planie wizyty Baracka Obamy są spotkania z prezydentem Bronisławem Komorowskim, premierem Donaldem Tuskiem, przedstawicielami głównych partii politycznych i częścią rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.
Polska, jako członek NATO, swoich żołnierzy wysyła w te rejony gdzie są Amerykanie. Marcin Zaborowski zauważył, że nie chodzi nam o partykularne interesy, co zobowiązania wynikające z sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi.
Były ambasador w Stanach Zjednoczonych Janusz Reiter uważa, że wizyta Baracka Obamy w Warszawie to doskonała okazja dla polskich władz, by uświadomiły sobie, co chcą osiągnąć w świecie i jakie mają ambicje. Dyplomata mówi, że z Ameryką łączy nas podobne spojrzenie na problemy globalne.
Jednym z głównych tematów rozmów Baracka Obamy w Warszawie będzie gaz łupkowy. Według amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej Polska ma największe na kontynencie zasoby tego gazu. Janusz Reiter powiedział, że do jego wydobycia potrzebna nam jest jednak pomoc Amerykanów, także polityczna. Przeciwne wydobyciu gazu łupkowego są Rosjanie, Francuzi i Niemcy, którzy mają własne interesy w tym, by Polska tego surowca nie wydobywała. Dlatego ważne jest wsparcie projektu przez prezydenta Stanów Zjednoczonych, podkreślił dyplomata.
Tym, którzy twierdzą, że przyjaciół powinniśmy szukać w Europie, a nie za oceanem, Janusz Reiter odpowiada, że jedno nie wyklucza drugiego. Zdaniem dyplomaty, to, że Polska czuje się w Europie zadomowiona, wzmacnia także jej wiarygodność w oczach Ameryki.
W planie wizyty Baracka Obamy są spotkania z prezydentem Bronisławem Komorowskim, premierem Donaldem Tuskiem, przedstawicielami głównych partii politycznych i częścią rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.

Radio Szczecin