Serbski sąd zgodził się na ekstradycję Ratko Mladicia - "Rzeźnika z Bośni". Według sędziego, stan zdrowia generała, oskarżonego o zbrodnie wojenne, pozwala na to, by stanął przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze. Ma on teraz do poniedziałku czas na złożenie apelacji. Adwokat Mladicia Milosz Saljić utrzymywał, że jest on w złej kondycji fizycznej.
Generał Mladić został wczoraj złapany w serbskiej miejscowości Lazarewo. Przypisuje mu się odpowiedzialność m.in. za masakrę bośniackich muzułmanów w Srebrenicy i śmierć tysięcy cywilów w czasie oblężenia Sarajewa.
Ratko Mladić już wczoraj stanął przed serbskim sądem, który rozpoczął rozprawę ekstradycyjną. Rozprawa została jednak przerwana ze względu na zły stan zdrowia Mladicia. Według obrońcy - Milosza Saljicia, jego klient miał problem z komunikowaniem się i potrzebuje opieki lekarskiej. Dlatego też, jego zdaniem, nie powinien być transportowany za granicę. Sąd w Belgradzie uznał jednak inaczej.
Część serbskich mediów sugeruje, że Ratko Mladić ma sparaliżowane ręce, co ma być następstwem udaru. Saljić ocenia, że generał Mladić zdaje sobie sprawę z tego, że został zatrzymany, wie, gdzie przebywa i nie uznaje haskiego trybunału.
Ratko Mladić ukrywał się od 16 lat, od kiedy po zakończeniu wojny na Bałkanach, trybunał w Hadze postawił mu zarzuty zbrodni przeciwko ludzkości. W czasie, gdy prezydentem Serbii był Slobodan Milosević, Mladić niemal otwarcie pokazywał się na ulicach Belgradu. Obserwatorzy spekulują, że później w ukrywaniu się pomagali mu byli koledzy z armii.
Ratko Mladić już wczoraj stanął przed serbskim sądem, który rozpoczął rozprawę ekstradycyjną. Rozprawa została jednak przerwana ze względu na zły stan zdrowia Mladicia. Według obrońcy - Milosza Saljicia, jego klient miał problem z komunikowaniem się i potrzebuje opieki lekarskiej. Dlatego też, jego zdaniem, nie powinien być transportowany za granicę. Sąd w Belgradzie uznał jednak inaczej.
Część serbskich mediów sugeruje, że Ratko Mladić ma sparaliżowane ręce, co ma być następstwem udaru. Saljić ocenia, że generał Mladić zdaje sobie sprawę z tego, że został zatrzymany, wie, gdzie przebywa i nie uznaje haskiego trybunału.
Ratko Mladić ukrywał się od 16 lat, od kiedy po zakończeniu wojny na Bałkanach, trybunał w Hadze postawił mu zarzuty zbrodni przeciwko ludzkości. W czasie, gdy prezydentem Serbii był Slobodan Milosević, Mladić niemal otwarcie pokazywał się na ulicach Belgradu. Obserwatorzy spekulują, że później w ukrywaniu się pomagali mu byli koledzy z armii.

Radio Szczecin