Ministerstwo rolnictwa uspokaja, że ryzyko pojawienia się w Polsce zarażonych bakteriami E. coli ogórków z Hiszpanii jest niewielkie. Resort rolnictwa ponownie zaapelował o kupowanie polskich warzyw.
Rząd Hiszpanii zwrócił się do władz niemieckich o przyspieszenie badań dotyczących bakterii coli, które dotarły do Hamburga prawdopodobnie razem z ogórkami z Malagi. Badania trwają również w Hiszpanii. Ich wyniki znane będą najpóźniej w środę.
Wiceminister rolnictwa Andrzej Butra powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że nie można wykluczyć pojawienia się skażonych ogórków z Hiszpanii w Polsce, dlatego musimy być ostrożni. Wiceminister podkreślił, by przede wszystkim dbać o higienę - dokładnie myć warzywa i ręce. Ministerstwo rolnictwa radzi, by pytać sprzedawców o kraj pochodzenia warzyw. Udzielenie tej informacji jest obowiązkowe.
Andrzej Butra zwraca także uwagę, że kupujemy ogórki w Hiszpanii głównie zimą, bowiem teraz mamy własną produkcję. Według danych resortu, zimą trafia do nas nawet 9 tysięcy ton ogórków, teraz jest to kilkadziesiąt ton tych zielonych warzyw.
Wskutek zatrucia w Niemczech bakteriami E. coli w szpitalu w Szczecinie przebywa 31-letnia Polka. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Choroba wywołana jest przez jeden ze szczepów pałeczki okrężnicy.
Nadal nie wiadomo, kto odpowiada za skażenie ogórków. Hiszpanie zapewniają, że ich warzywa są bezpieczne i sugerują, że do zanieczyszczenia doszło w Niemczech. U naszego zachodniego sąsiada zmarło już 11 osób, a 1200 - uległo zakażeniu.
Wiceminister rolnictwa Andrzej Butra powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że nie można wykluczyć pojawienia się skażonych ogórków z Hiszpanii w Polsce, dlatego musimy być ostrożni. Wiceminister podkreślił, by przede wszystkim dbać o higienę - dokładnie myć warzywa i ręce. Ministerstwo rolnictwa radzi, by pytać sprzedawców o kraj pochodzenia warzyw. Udzielenie tej informacji jest obowiązkowe.
Andrzej Butra zwraca także uwagę, że kupujemy ogórki w Hiszpanii głównie zimą, bowiem teraz mamy własną produkcję. Według danych resortu, zimą trafia do nas nawet 9 tysięcy ton ogórków, teraz jest to kilkadziesiąt ton tych zielonych warzyw.
Wskutek zatrucia w Niemczech bakteriami E. coli w szpitalu w Szczecinie przebywa 31-letnia Polka. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Choroba wywołana jest przez jeden ze szczepów pałeczki okrężnicy.
Nadal nie wiadomo, kto odpowiada za skażenie ogórków. Hiszpanie zapewniają, że ich warzywa są bezpieczne i sugerują, że do zanieczyszczenia doszło w Niemczech. U naszego zachodniego sąsiada zmarło już 11 osób, a 1200 - uległo zakażeniu.

Radio Szczecin