Rada Naukowa IPN będzie rekomendować Sejmowi dyrektora Biura Edukacji Publicznej Instytutu Łukasza Kamińskiego jako kandydata na przyszłego prezesa IPN-u.
Podczas dzisiejszych przesłuchań kandydatów Kamiński zaproponował 5 elementów reformujących działania Instytutu; między innymi przywrócenie 4 pionów merytorycznych Instytutu, oraz jasny podział kompetencji i odpowiedzialności pionów. Doktor Kamiński chciałby też zwiększenia uprawnień wiceprezesów. Zaznaczył, że potrzebne jest też wypracowanie jasnych i przejrzystych procedur oraz wprowadzenie zasad konkursowych w przypadku przyjmowania nowych pracowników.
Łukasz Kamiński chciałby też szerszego otwarcia Instytutu na środowiska z którymi obecnie pracuje. Jak mówił, chodzi z jednej strony o środowiska ofiar obu systemów totalitarnych, z drugiej zaś o to środowiska tych, którzy temu systemowi się przeciwstawiali. "Wydaje się, że działalność Instytutu powinna być z tymi środowiskami konsultowana" - mówił Łukasz Kamiński.
Kandydat na szefa IPN-u chciałby również zacieśnienia współpracy z innymi instytucjami związanymi z historią, miedzy innymi muzeami. Historyk zwracał uwagę na przesłuchaniu na potrzebę zdynamizowania prac Biura Lustracyjnego IPN i przyspieszenia procedury sprawdzeń oświadczeń lustracyjnych. Zwrócił również uwagę na potrzebę przygotowania pionu śledczego do stopniowego wygaszania działalności oraz zmiany w przepisach dotyczących udostępniania zbiorów archiwalnych Instytutu.
Czterej kandydaci zaprezentowali swoje koncepcje funkcjonowania Instytutu. Oprócz Kamińskiego także: szef krakowskiego oddziału IPN Marek Lasota, były szef szczecińskiego oddziału IPN Kazimierz Wóycicki i historyk z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie profesor Janusz Wrona. Wakat na stanowisku prezesa IPN trwa od 10 kwietnia 2010 roku, gdy dotychczasowy prezes Janusz Kurtyka zginął w katastrofie smoleńskiej.
Łukasz Kamiński chciałby też szerszego otwarcia Instytutu na środowiska z którymi obecnie pracuje. Jak mówił, chodzi z jednej strony o środowiska ofiar obu systemów totalitarnych, z drugiej zaś o to środowiska tych, którzy temu systemowi się przeciwstawiali. "Wydaje się, że działalność Instytutu powinna być z tymi środowiskami konsultowana" - mówił Łukasz Kamiński.
Kandydat na szefa IPN-u chciałby również zacieśnienia współpracy z innymi instytucjami związanymi z historią, miedzy innymi muzeami. Historyk zwracał uwagę na przesłuchaniu na potrzebę zdynamizowania prac Biura Lustracyjnego IPN i przyspieszenia procedury sprawdzeń oświadczeń lustracyjnych. Zwrócił również uwagę na potrzebę przygotowania pionu śledczego do stopniowego wygaszania działalności oraz zmiany w przepisach dotyczących udostępniania zbiorów archiwalnych Instytutu.
Czterej kandydaci zaprezentowali swoje koncepcje funkcjonowania Instytutu. Oprócz Kamińskiego także: szef krakowskiego oddziału IPN Marek Lasota, były szef szczecińskiego oddziału IPN Kazimierz Wóycicki i historyk z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie profesor Janusz Wrona. Wakat na stanowisku prezesa IPN trwa od 10 kwietnia 2010 roku, gdy dotychczasowy prezes Janusz Kurtyka zginął w katastrofie smoleńskiej.

Radio Szczecin