Hiszpańska Gwardia Cywilna odnalazła ciało 23 letniego polskiego turysty Michała Szpyruka, który w piątek zaginął w wąwozie El Chiorro, nieopodal Malagi.
Jak poinformował Polskie Radio rzecznik policji w Maladze Polak spadł ze skalnej ściany podczas wspinaczki.
Poszukiwanie zaginionego Polaka trwało niemal trzy dni, bo z informacji, jakie otrzymała ekipa ratunkowa wynikało, że zaginął podczas wycieczki górskiej, a nie podczas wspinaczki. Jednak jego ciało zostało znalezione u podnóża ściany z wytyczonymi drogami wspinaczkowymi.
- Spadł z wysokości około stu metrów. Miejsce, w którym doszło do wypadku nazywa się Gołębią Jaskinią - poinformował rzecznik Gwardii Cywilnej w Maladze. Rzecznik dodał, że przyczyną śmierci Polaka był prawdopodobnie wypadek. Ale informację tę będzie można potwierdzić po przeprowadzeniu autopsji.
Poszukiwanie zaginionego Polaka trwało niemal trzy dni, bo z informacji, jakie otrzymała ekipa ratunkowa wynikało, że zaginął podczas wycieczki górskiej, a nie podczas wspinaczki. Jednak jego ciało zostało znalezione u podnóża ściany z wytyczonymi drogami wspinaczkowymi.
- Spadł z wysokości około stu metrów. Miejsce, w którym doszło do wypadku nazywa się Gołębią Jaskinią - poinformował rzecznik Gwardii Cywilnej w Maladze. Rzecznik dodał, że przyczyną śmierci Polaka był prawdopodobnie wypadek. Ale informację tę będzie można potwierdzić po przeprowadzeniu autopsji.

Radio Szczecin