Kiełki różnych roślin, hodowane w Niemczech mogą być źródłem groźnych bakterii e.coli. Taką informację podał Gert Lindemann, minister rolnictwa Dolnej Saksonii.
Niemieckie władze, które jednocześnie wezwały do powstrzymania się od spożywania kiełków.
Gert Lindemann oświadczył, że firma z regionu Uelzen, która dostarczała kiełki, została zamknięta, a wyniki badań pochodzącej stamtąd żywności będą znane jutro.
Dotychczas w wyniku zarażenia bakterią zmarły co najmniej 22 osoby, z czego 21 w Niemczech. Ponad dwa tysiące zostały zarażone.
Wcześniej pojawiały się informacje, że bakterią były skażone warzywa. Następnie eksperci zlokalizowali restaurację w Lubece, której kilkunastu klientów zaraziło się bakterią.
Gert Lindemann oświadczył, że firma z regionu Uelzen, która dostarczała kiełki, została zamknięta, a wyniki badań pochodzącej stamtąd żywności będą znane jutro.
Dotychczas w wyniku zarażenia bakterią zmarły co najmniej 22 osoby, z czego 21 w Niemczech. Ponad dwa tysiące zostały zarażone.
Wcześniej pojawiały się informacje, że bakterią były skażone warzywa. Następnie eksperci zlokalizowali restaurację w Lubece, której kilkunastu klientów zaraziło się bakterią.

Radio Szczecin