Architekt Stefan Kuryłowicz jedną z czterech ofiar wczorajszej katastrofy awionetek w Asturii, na północy Hiszpanii. Pozostali trzej pasażerowie awionetek również są obywatelami Polski. Od dzisiaj przyczyny katastrofy badać będzie specjalna komisja Ministerstwa Przemysłu.
Pierwsza awionetka spadła na teren lotniska Asturias. Druga, którą pilotował Stefan Kuryłowicz, uderzyła w pobliskie wzgórze Bayas. Po przeanalizowaniu danych, Gwardia Cywilna uznała, że przyczyną katastrofy prawdopodobnie nie było zderzenie w powietrzu. "Nie wykluczamy, że samoloty uczestniczyły w powietrznym rajdzie. To się często zdarza"- poinformował na wieczornej konferencji prasowej Antonio Trevin, przedstawiciel rządu Asturii. I jako argument podał, że w ubiegłym tygodniu awionetki wyleciały z Francji, w sobotę dotarły do San Sebastian, a wczoraj miały dolecieć do Portugalii.
Policja potwierdziła, że piloci kontaktowali się z wieżą kontrolną w Asturii. Mieli dowiadywać się o pogodę, a potem prosić o pozwolenie na lądowanie. Pełen zapis rozmów zostanie ujawniony za dwa tygodnie, kiedy komisja badająca przyczyny katastrofy opublikuje swoje wnioski.
Policja potwierdziła, że piloci kontaktowali się z wieżą kontrolną w Asturii. Mieli dowiadywać się o pogodę, a potem prosić o pozwolenie na lądowanie. Pełen zapis rozmów zostanie ujawniony za dwa tygodnie, kiedy komisja badająca przyczyny katastrofy opublikuje swoje wnioski.

Radio Szczecin