Robert Frycz ponownie uruchomił stronę www.AntyKomor.pl, ale nie ma tam już gier, polegających na wirtualnym strzelaniu do wizerunku prezydenta Bronisława Komorowskiego. Dziś w siedzibie Stowarzyszenia Wolne Słowo wystartował nowy projekt.
Frycz zamknął stronę po wizycie funkcjonariuszy ABW kilka tygodni temu. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego dokonała przeszukania w mieszkaniu administratora strony, na zlecienie prokuratury. W ocenie prokuratury, istniało podejrzenie, że treści umieszczane na stronie, przekroczyły granice wolności słowa.
Robert Frycz uważa dziś, że zamknięcie krytycznej wobec prezydenta strony było błędem i dlatego postanowił uruchomić ją ponownie. Jak tłumaczył na konferencji prasowej, publikowane treści nie zagrażały bezpieczeństwu państwa. Robert Frycz przypomina, że strona AntyKomor była opisywana "jako siedlisko zła i mocy nieczystych planujących zamach na obecnego prezydenta". Jak mówił było to irytujące ponieważ bez trudu można znaleźć w internecie strony, które zawierają gorsze treści niż blog przez niego prowadzony. Robert Frycz podkreślił, że na stronie było materiałów zagrażających bezpieczeństwu państwa.
Reprezentujący autora strony mecenas Bartosz Kownacki przekonywał , że analiza prawna jakiej dokonał potwierdziła, że na blogu nie było treści mających znamiona przestępstwa. Dlatego wyraził zdziwienie, że ABW zajęła się stroną ponieważ w jego opinii agencja jest powołana do zajmowania się najbardziej poważnymi przestępstwami. Mecenas Kownacki uważa, że wolność słowa jest zagrożona ponieważ interwencja ABW była przekroczeniem granic.
W Stowarzyszeniu Wolne Słowo, powołano Komitet Obrony Wolności Słowa. Komitet chce bronić osób, których wolność słowa jest naruszana przez władzę.
Robert Frycz uważa dziś, że zamknięcie krytycznej wobec prezydenta strony było błędem i dlatego postanowił uruchomić ją ponownie. Jak tłumaczył na konferencji prasowej, publikowane treści nie zagrażały bezpieczeństwu państwa. Robert Frycz przypomina, że strona AntyKomor była opisywana "jako siedlisko zła i mocy nieczystych planujących zamach na obecnego prezydenta". Jak mówił było to irytujące ponieważ bez trudu można znaleźć w internecie strony, które zawierają gorsze treści niż blog przez niego prowadzony. Robert Frycz podkreślił, że na stronie było materiałów zagrażających bezpieczeństwu państwa.
Reprezentujący autora strony mecenas Bartosz Kownacki przekonywał , że analiza prawna jakiej dokonał potwierdziła, że na blogu nie było treści mających znamiona przestępstwa. Dlatego wyraził zdziwienie, że ABW zajęła się stroną ponieważ w jego opinii agencja jest powołana do zajmowania się najbardziej poważnymi przestępstwami. Mecenas Kownacki uważa, że wolność słowa jest zagrożona ponieważ interwencja ABW była przekroczeniem granic.
W Stowarzyszeniu Wolne Słowo, powołano Komitet Obrony Wolności Słowa. Komitet chce bronić osób, których wolność słowa jest naruszana przez władzę.

Radio Szczecin