Departament prawny MON analizuje zawezwania do ugody, skierowane przez rodziny poległych żołnierzy na misjach w Iraku i Afganistanie - poinformował rzecznik ministerstwa Janusz Sejmej.
Do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia złożono 34 zawezwania do ugody, skierowane do MON przez rodziny poległych żołnierzy na misjach w Iraku i Afganistanie. Według pełnomocnika rodzin Sylwestra Nowakowskiego, jest to kolejny krok do ugody.
Janusz Sejmej powiedział, ze na razie trudno powiedzieć, jaka będzie przyszłość tych wniosków.
Zgodnie z decyzją ministra obrony, został powołany zespół do dalszego procedowania i wypracowania decyzji, dotyczącej tych dokumentów.
Zawezwania złożyły rodziny 14 poległych żołnierzy. Zadośćuczynienie należy się im za śmierć ich bliskich, co w terminologii prawnej przekłada się na utracone więzi, osamotnienie i poczucie krzywdy. Jest to tak zwane naruszenie dóbr niematerialnych. Prawo cywilne przewidziało zadośćuczynienie, które nie jest łączone z żądnym innym odszkodowaniem ani ubezpieczeniem.
Posiedzenie sądowe odbędzie się we wrześniu lub w październiku. Rodziny chcą uniknąć procesu i wierzą, że druga strona nie doprowadzi do procesu cywilnego. Z powodu tak długich terminów strony będą najpierw rozmawiały i uzgadniały szczegóły ugody, która następnie została zatwierdzona przez sąd.
Janusz Sejmej powiedział, ze na razie trudno powiedzieć, jaka będzie przyszłość tych wniosków.
Zgodnie z decyzją ministra obrony, został powołany zespół do dalszego procedowania i wypracowania decyzji, dotyczącej tych dokumentów.
Zawezwania złożyły rodziny 14 poległych żołnierzy. Zadośćuczynienie należy się im za śmierć ich bliskich, co w terminologii prawnej przekłada się na utracone więzi, osamotnienie i poczucie krzywdy. Jest to tak zwane naruszenie dóbr niematerialnych. Prawo cywilne przewidziało zadośćuczynienie, które nie jest łączone z żądnym innym odszkodowaniem ani ubezpieczeniem.
Posiedzenie sądowe odbędzie się we wrześniu lub w październiku. Rodziny chcą uniknąć procesu i wierzą, że druga strona nie doprowadzi do procesu cywilnego. Z powodu tak długich terminów strony będą najpierw rozmawiały i uzgadniały szczegóły ugody, która następnie została zatwierdzona przez sąd.

Radio Szczecin