W stolicy Afganistanu Kabulu w terrorystycznym ataku na hotel, w którym zatrzymują się przybysze z Zachodu, zginęło co najmniej 10 osób. Szef policji w Kabulu powiedział BBC, że doszło do strzelaniny między siłami bezpieczeństwa a sześcioma napastnikami, którzy dostali się do budynku.
Dwaj napastnicy nadal stawiają opór na dachu hotelu - poinformował dziennikarzy rzecznik ministerstwa spraw wewnętrznych.
Według agencji Reutera, wśród terrorystów było trzech samobójców, którzy odpalili ładunki wybuchowe. Potem zaczęła się strzelanina. Hotel jest pogrążony w ciemnościach, gdyż w całej okolicy nie ma prądu.
Do ataku przyznali się talibowie. Ich przedstawiciel powiedział przez telefon agencji Reutera, że bojownicy zaatakowali hotel, w którym afgańscy i zachodni urzędnicy rozmawiali o sprawach bezpieczeństwa.
Hotel Intercontinental jest uważany za najbardziej luksusowy w Kabulu. Stoi na wzgórzu w zachodniej części miasta.
Według agencji Reutera, wśród terrorystów było trzech samobójców, którzy odpalili ładunki wybuchowe. Potem zaczęła się strzelanina. Hotel jest pogrążony w ciemnościach, gdyż w całej okolicy nie ma prądu.
Do ataku przyznali się talibowie. Ich przedstawiciel powiedział przez telefon agencji Reutera, że bojownicy zaatakowali hotel, w którym afgańscy i zachodni urzędnicy rozmawiali o sprawach bezpieczeństwa.
Hotel Intercontinental jest uważany za najbardziej luksusowy w Kabulu. Stoi na wzgórzu w zachodniej części miasta.

Radio Szczecin