W amerykańskim stanie Teksas wykonano egzekucję na mężczyźnie, który zabił dwóch imigrantów w odwecie za zamachy z 11 września. O jego życie do końca walczył muzułmanin postrzelony przez Teksańczyka.
41-letni Mark Stroman z Dallas zastrzelił dwóch mężczyzn, a jednego ciężko ranił. Był przekonany, że jego ofiary pochodzą z Bliskiego Wschodu. Ich zabicie miało być patriotycznym odwetem za ataki terrorystyczne z 11 września. W rzeczywistości zastrzeleni mężczyźni byli imigrantami z południowej Azji - jeden pochodził z Indii a drugi z Pakistanu.
Ranny mężczyzna Rais Bhuiyan pochodził z Bangladeszu. To właśnie on zorganizował w USA kampanię przeciwko wyrokowi śmierci na Stromana. Mimo, że w wyniku strzału w
twarz stracił wzrok na jedno oko, apelował do sądów o nie wykonywanie egzekucji argumentując, że wyznawana przez niego religia muzułmańska nakazuje przebaczenie. „Zabicie go nie jest rozwiązaniem" - tłumaczył Bhuiyan. Sąd Najwyższy stanu Teksas odrzucił jednak jego apelację. Egzekucja na Marku Stromanie został wykonana poprzez wstrzyknięcie trucizny.
Ranny mężczyzna Rais Bhuiyan pochodził z Bangladeszu. To właśnie on zorganizował w USA kampanię przeciwko wyrokowi śmierci na Stromana. Mimo, że w wyniku strzału w
twarz stracił wzrok na jedno oko, apelował do sądów o nie wykonywanie egzekucji argumentując, że wyznawana przez niego religia muzułmańska nakazuje przebaczenie. „Zabicie go nie jest rozwiązaniem" - tłumaczył Bhuiyan. Sąd Najwyższy stanu Teksas odrzucił jednak jego apelację. Egzekucja na Marku Stromanie został wykonana poprzez wstrzyknięcie trucizny.

Radio Szczecin