Rosyjskim ratownikom udało się wydobyć na powierzchnię wrak statku „Bułgaria". „Maszty i anteny są już ponad wodą" - poinformował kierujący akcją Timur Chikmatow.
Statek pasażerski, który zatonął 10 lipca na zalewie Kujbyszewskim w Tatrastanie, zostanie po całkowitym wyciągnięciu go na powierzchnię odholowany do suchego doku i tam przez kilka tygodni badać go będą eksperci ustalający przyczyny katastrofy.
„Bułgaria" w chwili katastrofy przewoziła 201 osób. Uratowano jedynie 79 osób. Płetwonurkowie wyłowili 114 ciał, a 8 osób uznawanych jest za zaginione. Statek spoczywał na głębokości ponad 20 metrów wbity w muliste dno. Trzykrotnie podejmowano próby jego wydobycia. Dopiero rozpoczęta wczoraj kolejna operacja pozwoliła na częściowe wynurzenie „Bułgarii". Ratownicy twierdzą, że nie powinni mieć już problemów z kolejnymi etapami operacji, bo po raz pierwszy od wielu dni sprzyja im pogoda. Jednocześnie kilkaset osób wciąż przeszukuje brzegi Wołgi, aby odnaleźć osoby, które uznawane są za zaginione.
„Bułgaria" w chwili katastrofy przewoziła 201 osób. Uratowano jedynie 79 osób. Płetwonurkowie wyłowili 114 ciał, a 8 osób uznawanych jest za zaginione. Statek spoczywał na głębokości ponad 20 metrów wbity w muliste dno. Trzykrotnie podejmowano próby jego wydobycia. Dopiero rozpoczęta wczoraj kolejna operacja pozwoliła na częściowe wynurzenie „Bułgarii". Ratownicy twierdzą, że nie powinni mieć już problemów z kolejnymi etapami operacji, bo po raz pierwszy od wielu dni sprzyja im pogoda. Jednocześnie kilkaset osób wciąż przeszukuje brzegi Wołgi, aby odnaleźć osoby, które uznawane są za zaginione.

Radio Szczecin