Libijski przywódca Muammar Kadafi kolejny raz wykluczył jakiekolwiek rozmowy z rebeliantami na temat zakończenia konfliktu w tym kraju. Tymczasem europejscy dyplomaci nieoficjalnie poinformowali, że najnowszy plan pokojowy zakłada, że po zawieszeniu broni w Libii zostanie utworzony nowy rząd, ale bez udziału Kadafiego.
W przemówieniu do zwolenników zgromadzonych w swoim rodzinnym mieście Sirte libijski przywódca zaapelował o wyzwolenie miasta Misrata z rąk rebeliantów. Wykluczył też negocjacje z powstańcami. "Nie będzie żadnych rozmów między mną a nimi do czasu Sądu Ostatecznego" - powiedział Kadafi.
Tymczasem europejskie źródła dyplomatyczne poinformowały o szczegółach planu pokojowego z którym wysłannik ONZ ma wkrótce pojechać do Libii. Plan zakłada, że po zawieszeniu broni, zostanie sformowany nowy rząd. Będzie się on składać z przedstawicieli powstańców oraz obecnych władz, ale bez Muammara Kadafiego i jego synów. Nowy rząd miałby nadzorować przeprowadzenie wyborów do zgromadzenia narodowego a następnie uchwalenie nowej libijskiej konstytucji.
Dyplomaci twierdzą, że sam Kadafi mógłby zaakceptować takie zmiany, gdyby dostał gwarancje bezpieczeństwa czyli m.in. obietnicę, że nie zostanie przekazany do Międzynarodowego Trybunału w Hadze, który wysłał za nim list gończy.
Tymczasem europejskie źródła dyplomatyczne poinformowały o szczegółach planu pokojowego z którym wysłannik ONZ ma wkrótce pojechać do Libii. Plan zakłada, że po zawieszeniu broni, zostanie sformowany nowy rząd. Będzie się on składać z przedstawicieli powstańców oraz obecnych władz, ale bez Muammara Kadafiego i jego synów. Nowy rząd miałby nadzorować przeprowadzenie wyborów do zgromadzenia narodowego a następnie uchwalenie nowej libijskiej konstytucji.
Dyplomaci twierdzą, że sam Kadafi mógłby zaakceptować takie zmiany, gdyby dostał gwarancje bezpieczeństwa czyli m.in. obietnicę, że nie zostanie przekazany do Międzynarodowego Trybunału w Hadze, który wysłał za nim list gończy.

Radio Szczecin