Ostatnie 2 ciała ofiar katastrofy promu "Bułgaria" odnaleźli dziś nad ranem rosyjscy ratownicy. Oficjalna liczba osób, które straciły życie w wyniku zatonięcia statku, wzrosła do 122. Jednostka zatonęła 10 lipca na zalewie Kujbyszewskim w Tatarstanie. Na jej pokładzie znajdowało się 201 osób. Uratowano 79.
„Bułgaria" została wydobyta na powierzchnię i odholowana na mieliznę. Ratownicy już drugi dzień przeszukują wszystkie pomieszczenia i wypompowują wodę. Wstępnie informowano, że statek zatonął ponieważ był niesprawny i przeładowany. Jednak eksperci dokonujący pobieżnych oględzin wydobytego z dna Wołgi wraku nie stwierdzili poważniejszych uszkodzeń poszycia i mechanizmów napędowych jednostki. Prom pływał bez licencji i z niesprawnym silnikiem twierdzili w pierwszych dniach po katastrofie przedstawiciele rosyjskich organów ścigania.
Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej postawił już zarzut zaniedbania obowiązków służbowych szefowi firmy armatora i inspektorowi nadzoru technicznego. Ostatecznie jednak przyczyny zatonięcia „Bułgarii" ustali specjalna komisja, która raz jeszcze zbada wrak gdy zostanie on odholowany do suchego doku.
Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej postawił już zarzut zaniedbania obowiązków służbowych szefowi firmy armatora i inspektorowi nadzoru technicznego. Ostatecznie jednak przyczyny zatonięcia „Bułgarii" ustali specjalna komisja, która raz jeszcze zbada wrak gdy zostanie on odholowany do suchego doku.

Radio Szczecin