Mały wieloryb, który utknął na plaży w Australii, jest już z powrotem w oceanie. Jednak przyrodnicy martwią się o malucha, gdyż nie wiadomo, co stało się z jego matką.
Tygodniowy humbak utknął na australijskim Złotym Wybrzeżu wczesnym rankiem. Po dwunastu godzinach wysiłków, udało się przetransportować go na otwarte morze. Pracownicy pobliskiego oceanarium i ratownicy wodni wspólnie poszukiwali łodziami i z powietrza matki wielorybiątka, jednak na razie bez efektów.
"Liczymy na to, że teraz, w morzu, maluch będzie mógł porozumieć się z matką i samica się znajdzie."- mówi Trevor Long z oceanarium, który nadzoruje akcję. Humbaki potrafią wysyłać sobie sygnały na duże odległości. Bez pokarmu wielorybiej mamy tygodniowy humbak może przetrwać tylko pięć dni. Ratownicy obawiają się też, że maluch, w poszukiwaniu mamy, może wrócić na plażę.
"Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, teraz musimy pozwolić działać naturze" - dodał ratownik.
"Liczymy na to, że teraz, w morzu, maluch będzie mógł porozumieć się z matką i samica się znajdzie."- mówi Trevor Long z oceanarium, który nadzoruje akcję. Humbaki potrafią wysyłać sobie sygnały na duże odległości. Bez pokarmu wielorybiej mamy tygodniowy humbak może przetrwać tylko pięć dni. Ratownicy obawiają się też, że maluch, w poszukiwaniu mamy, może wrócić na plażę.
"Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, teraz musimy pozwolić działać naturze" - dodał ratownik.

Radio Szczecin