„Uratować strefę Schengen" - takie będzie, zdaniem francuskiego dziennika „Le Figaro", nowe wyzwanie Unii Europejskiej. Europa będzie musiała sprostać kryzysowi związanemu z imigracją z Afryki Północnej.
„Le Figaro" pisze, że po kryzysie związanym ze wspólną walutą, Europie grozi kolejny kryzys, wywołany tym razem przez masową imigrację z objętych rewoltami krajów arabskich. Nasz kontynent „nie jest zdolny do utworzenia wspólnego frontu", by przeciwstawić się tej fali imigracji, która może podważyć fundamenty „Europy bez granic".
Każdy kraj - jak pisze komentator - działa w sprawie imigracji na własną rękę. Włochy nie chcą już odgrywać roli strażnika wspólnej granicy i zamierzają przyznać imigrantom z Tunezji tymczasowe zezwolenia na pobyt. Te zezwolenia - podkreśla „Le Figaro" - otworzą im drzwi niemal całej Europy. Większość osób z tymi zezwoleniami będzie chciała udać się do Francji, co może bardzo skomplikować sytuację polityczną w tym kraju.
Dlatego Paryż przywraca kontrole na granicy z Włochami, co z kolei nie podoba się Brukseli. Tylko wspólna reakcja wszystkich krajów Unii może przynieść odpowiedź na wyzwania związane z rewoltami w krajach arabskich - pisze „Le Figaro".
Każdy kraj - jak pisze komentator - działa w sprawie imigracji na własną rękę. Włochy nie chcą już odgrywać roli strażnika wspólnej granicy i zamierzają przyznać imigrantom z Tunezji tymczasowe zezwolenia na pobyt. Te zezwolenia - podkreśla „Le Figaro" - otworzą im drzwi niemal całej Europy. Większość osób z tymi zezwoleniami będzie chciała udać się do Francji, co może bardzo skomplikować sytuację polityczną w tym kraju.
Dlatego Paryż przywraca kontrole na granicy z Włochami, co z kolei nie podoba się Brukseli. Tylko wspólna reakcja wszystkich krajów Unii może przynieść odpowiedź na wyzwania związane z rewoltami w krajach arabskich - pisze „Le Figaro".

Radio Szczecin