Piłkarze Pogoni Szczecin nadal bez zwycięstwa na swoim stadionie w ekstraklasie.
Portowcy w kolejnym meczu rozgrywek o mistrzostwo Polski zremisowali w niedzielę z Lechią Gdańsk 1:1. To czwarty pojedynek u siebie bez kompletu punktów. Do przerwy Lechia po bramce Piotra Grzelczaka prowadziła 1:0. Wyrównał w doliczonym czasie gry Japończyk Takafumi Akahoshi.
Pogoń remis zawdzięcza także bramkarzowi Radosławowi Janukiewiczowi, który w 57 minucie obronił rzut karny Piotra Wiśniewskiego. - Nigdy nie pajacuję w bramce mam swoją taktykę. Cieszę się, że się udało. Zawodnik też trochę źle uderzył. Nie przegraliśmy meczu, chociaż zupełnie inaczej mieliśmy wyjść na Lechię. Jak nie można wygrać, to trzeba zremisować i teraz szanować ten punkt - powiedział Janukiewicz.
Po remisie z Lechią Pogoń zajmuje 7 miejsce w tabeli ekstraklasy ze stratą pięciu punktów do lidera Legii Warszawa. W następnym meczu Portowcy w piątek w Poznaniu zmierzą się z tamtejszych Lechem.
Pogoń remis zawdzięcza także bramkarzowi Radosławowi Janukiewiczowi, który w 57 minucie obronił rzut karny Piotra Wiśniewskiego. - Nigdy nie pajacuję w bramce mam swoją taktykę. Cieszę się, że się udało. Zawodnik też trochę źle uderzył. Nie przegraliśmy meczu, chociaż zupełnie inaczej mieliśmy wyjść na Lechię. Jak nie można wygrać, to trzeba zremisować i teraz szanować ten punkt - powiedział Janukiewicz.
Po remisie z Lechią Pogoń zajmuje 7 miejsce w tabeli ekstraklasy ze stratą pięciu punktów do lidera Legii Warszawa. W następnym meczu Portowcy w piątek w Poznaniu zmierzą się z tamtejszych Lechem.
Pogoń remis zawdzięcza także bramkarzowi Radosławowi Janukiewiczowi, który w 57 minucie obronił rzut karny Piotra Wiśniewskiego.

Radio Szczecin