Pod koniec przyszłego miesiąca dowiemy się czy Police wprowadzą nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Sprawa stanęła na wtorkowej sesji ale projekt uchwały został zdjęty z obrad ze względów formalnych.
Szef Rady Miasta Artur Echaust w rozmowie z Radiem Szczecin powiedział, że choć ankiety z opiniami spłynęły z poszczególnych sołectw na czas, to zawierały szereg rażących błędów.
- Nie chcąc narażając Rady Miejskiej na ewentualność rozstrzygnięcia nadzorczego ze strony wojewody zachodniopomorskiego, który mógłby stwierdzić, że te dokumenty są tymi opiniami, nie spełniając standardów formalno-prawnych i w związku z tym zdecydowaliśmy się na zdjęcie tej uchwały z porządku obrad - tłumaczy Echaust.
Z ideą wyszli radni Koalicji Obywatelskiej w Policach. Jak powiedział nam szef klubu Ireneusz Todorski bezpośrednim powodem były tragiczne wydarzenia przy jednym ze sklepów monopolowych w mieście. Z rąk nożownika w ubiegłym roku zginął młody mężczyzna.
- Chodzi nam przede wszystkim o to, żeby uświadomić problem [nocnej] sprzedaży alkoholu, sytuacji, które się wydarzają, nieszczęśliwych wręcz nawet czasami. To nas zmobilizowało do złożenia takiego projektu - mówi Todorski.
A co na to mieszkańcy?
- Na osiedlu jak idę do synowej, to bardzo dużo pijanych ludzi jest. I to młode łebki. - Wiadomo, że gdzie nie jest, można spotkać osoby pijane, ale żeby tak nagminnie, to nie spotkałem się. - Pójdzie za piętnaście dziesiąta sobie kupi, tak żeby mu do rana starczyło. - mówią mieszkańcy.
Nocna prohibicja obowiązuje np. w Szczecinie. Zakaz funkcjonuje od sierpnia ubiegłego roku.
- Nie chcąc narażając Rady Miejskiej na ewentualność rozstrzygnięcia nadzorczego ze strony wojewody zachodniopomorskiego, który mógłby stwierdzić, że te dokumenty są tymi opiniami, nie spełniając standardów formalno-prawnych i w związku z tym zdecydowaliśmy się na zdjęcie tej uchwały z porządku obrad - tłumaczy Echaust.
Z ideą wyszli radni Koalicji Obywatelskiej w Policach. Jak powiedział nam szef klubu Ireneusz Todorski bezpośrednim powodem były tragiczne wydarzenia przy jednym ze sklepów monopolowych w mieście. Z rąk nożownika w ubiegłym roku zginął młody mężczyzna.
- Chodzi nam przede wszystkim o to, żeby uświadomić problem [nocnej] sprzedaży alkoholu, sytuacji, które się wydarzają, nieszczęśliwych wręcz nawet czasami. To nas zmobilizowało do złożenia takiego projektu - mówi Todorski.
A co na to mieszkańcy?
- Na osiedlu jak idę do synowej, to bardzo dużo pijanych ludzi jest. I to młode łebki. - Wiadomo, że gdzie nie jest, można spotkać osoby pijane, ale żeby tak nagminnie, to nie spotkałem się. - Pójdzie za piętnaście dziesiąta sobie kupi, tak żeby mu do rana starczyło. - mówią mieszkańcy.
Nocna prohibicja obowiązuje np. w Szczecinie. Zakaz funkcjonuje od sierpnia ubiegłego roku.
Edycja tekstu: Kacper Narodzonek
Szef Rady Miasta Artur Echaust w rozmowie z Radiem Szczecin powiedział, że choć ankiety z opiniami spłynęły z poszczególnych sołectw na czas, to zawierały szereg rażących błędów.
ak powiedział nam szef klubu Ireneusz Todorski bezpośrednim powodem były tragiczne wydarzenia przy jednym ze sklepów monopolowych w mieście.

Radio Szczecin