Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz

Jak mówią członkowie organizacji, "kury trafiły w bezpieczne miejsce". Nie chcą jednak zdradzić, gdzie dokładnie. Fot. basta.szczecin.pl
Jak mówią członkowie organizacji, "kury trafiły w bezpieczne miejsce". Nie chcą jednak zdradzić, gdzie dokładnie. Fot. basta.szczecin.pl
Jak mówią członkowie organizacji, "kury trafiły w bezpieczne miejsce". Nie chcą jednak zdradzić, gdzie dokładnie. Fot. basta.szczecin.pl
Jak mówią członkowie organizacji, "kury trafiły w bezpieczne miejsce". Nie chcą jednak zdradzić, gdzie dokładnie. Fot. basta.szczecin.pl
Jak mówią członkowie organizacji, "kury trafiły w bezpieczne miejsce". Nie chcą jednak zdradzić, gdzie dokładnie. Fot. basta.szczecin.pl
Jak mówią członkowie organizacji, "kury trafiły w bezpieczne miejsce". Nie chcą jednak zdradzić, gdzie dokładnie. Fot. basta.szczecin.pl
Jak mówią członkowie organizacji, "kury trafiły w bezpieczne miejsce". Nie chcą jednak zdradzić, gdzie dokładnie. Fot. basta.szczecin.pl
Jak mówią członkowie organizacji, "kury trafiły w bezpieczne miejsce". Nie chcą jednak zdradzić, gdzie dokładnie. Fot. basta.szczecin.pl
Pod osłoną nocy wdarli się na teren jednej z zachodniopomorskich ferm i ukradli 10 kurcząt. Taką "akcję" przeprowadzili aktywiści ze szczecińskiej organizacji Basta, która działa w obronie zwierząt.
Jak mówią członkowie organizacji, "kury trafiły w bezpieczne miejsce". Nie chcą jednak zdradzić, gdzie dokładnie.

- Nie uważamy tego za kradzież. Kury nie są przedmiotami, tylko istotami żywymi, a żywych istot nie można ukraść. Te kury, które przebywały na fermie, nigdy w życiu nie widziały słońca i nigdy w życiu nie wyszły na zewnątrz. Ich życie z sześciu lat zostało skrócone do sześciu tygodni - mówią aktywiści.

Twierdzą też, że teraz kury "będą żyły długo i szczęśliwie". - Nikt nie będzie pozyskiwał od nich jajek i nikt nie będzie ich tuczył. Będą spełniały swoje potrzeby, tj. integracja z innymi osobnikami własnego gatunku - podkreślają działacze Basty.

Aktywiści nie zdradzają ani tego, gdzie przebywają teraz "szczęśliwe kury", ani z której fermy je porwali.



- Nie uważamy tego za kradzież. Kury nie są przedmiotami, tylko istotami żywymi, a żywych istot nie można ukraść. Te kury, które przebywały na fermie, nigdy w życiu nie widziały słońca i nigdy w życiu nie wyszły na zewnątrz. Ich życie z sześciu lat został
- Nikt nie będzie pozyskiwał od nich jajek i nikt nie będzie ich tuczył. Będą spełniały swoje potrzeby, tj. integracja z innymi osobnikami własnego gatunku - podkreślają działacze Basty.
Relacja Mateusza Żeglińskiego.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

Posłuchaj najnowszych Wiadomości Radia Szczecin

Archiwum informacji

poniedziałek30wtorek31środa01czwartek02piątek03sobota04niedziela05poniedziałek06wtorek07środa08czwartek09piątek10sobota11niedziela12poniedziałek13wtorek14środa15czwartek16piątek17sobota18niedziela19poniedziałek20wtorek21środa22czwartek23piątek24sobota25niedziela26poniedziałek27wtorek28środa29czwartek30piątek01sobota02niedziela03
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty