Kupują po 150 sztuk. Zamiast spokoju na wsi – prawdziwe oblężenie. Gospodarze rozkładają ręce, a klienci biorą wszystko...
- Trzy tygodnie przed świętami już mamy zapisy, kto ile bierze. To nie są zamówienia po 20-30 jajek, tylko 150. - Jest popyt na jajka i to bardzo. Ci, co biorą jajka systematycznie, na święta biorą jeszcze więcej. Do pewnego dnia lista się zamyka, a potem co zostaje, to można sobie kupić. - Ale po świętach to jest zastój, po świętach wszystko jest przejedzone, no tak jak wszędzie... Kury to nie fabryka, ale czasami jest więcej jajek - mówią sprzedawcy.
W piątek zdobycie choćby tuzina graniczy z cudem. Ale po świętach kurniki zasypie towar, którego nikt nie będzie w stanie przejeść.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
W piątek zdobycie choćby tuzina graniczy z cudem. Ale po świętach kurniki zasypie towar, którego nikt nie będzie w stanie przejeść.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin