Stan rzeki Iny jest nienajlepszy, a działania związane z jej ochroną nie były adekwatne do potrzeb - NIK skontrolowała podmioty odpowiadające za jakość rzeki przepływającej przez województwo zachodniopomorskie.
Rzecznik Najwyższej Izby Kontroli Bartłomiej Pograniczny wylicza uchybienia:
- Brakowało sprawnego systemu alarmowania o niedozwolonych zanieczyszczeniach wód. Nieskutecznie eliminowano odprowadzanie ścieków oraz wód opadowych przez podmioty, które nie miały wymaganych pozwoleń. NIK stwierdziła też opóźnienia w analizie otrzymywanych danych o ilości i jakości oczyszczonych ścieków oraz niekompletne ewidencje prowadzone w większości na papierze. Brakowało także skutecznego nadzoru nad tym, co dzieje się ze ściekami z szamb na terenach nieskanalizowanych skontrolowanych gmin - mówi Pograniczny.
- Brakowało sprawnego systemu alarmowania o niedozwolonych zanieczyszczeniach wód. Nieskutecznie eliminowano odprowadzanie ścieków oraz wód opadowych przez podmioty, które nie miały wymaganych pozwoleń. NIK stwierdziła też opóźnienia w analizie otrzymywanych danych o ilości i jakości oczyszczonych ścieków oraz niekompletne ewidencje prowadzone w większości na papierze. Brakowało także skutecznego nadzoru nad tym, co dzieje się ze ściekami z szamb na terenach nieskanalizowanych skontrolowanych gmin - mówi Pograniczny.
Według wyliczeń NIK, do oczyszczenia z tych terenów nie trafiło nawet ok. 87 procent nieczystości. W ocenie Izby konieczne jest m.in. wzmocnienie przez Wody Polskie działań kontrolnych dotyczących gospodarowania wodami oraz - przez wójtów i burmistrzów - nadzoru nad gospodarowaniem nieczystościami. Niezbędne jest również doprecyzowanie przepisów prawa w obszarze ochrony wód w celu poprawy skuteczności ich ochrony.
Pełen raport można przeczytać na stronie internetowej Najwyższej Izby Kontroli.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin