Litr oleju napędowego w hurcie wzrósł do poziomu z maja, gdy między USA a Iranem toczyła się regularna wojna.
Części przewoźników udało się podnieść frachty, czyli cenę za zlecony transport towarów, ale i tak z niepokojem patrzą na sytuację na rynku paliw - mówi Dariusz Matulewicz z Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.
- Natomiast pamiętajmy, że weszliśmy w okres letni i jak co roku mamy tutaj spadek popytu na usługi transportowe związany z tym, że część firm przechodzi na okresy urlopowe. Mniej jest tych ładunków do przewiezienia, więc tu przewoźnicy konkurujący ceną, bo w tej chwili rynek nie widzi innej możliwości konkurencji, niestety mają coraz większy problem - tłumaczy Matulewicz.
Przewoźnicy od miesięcy alarmują o trudnej sytuacji w branży, którą ceny paliw dodatkowo pogrążają.
- Wskazywaliśmy możliwości, że można stworzyć rodzaj dopłat czy czegoś w rodzaju paliwa do zastosowań profesjonalnych, coś co będzie buforowało te nieracjonalnie wysokie ceny. W tych okresach, gdzie one są faktycznie wysokie, państwo będzie w stanie wesprzeć przewoźników w powstrzymaniu tych wzrostów, bo to jest naprawdę bardzo trudne dla nas - dodaje Matulewicz.
Tylko w pierwszym kwartale tego roku z rynku zniknęło ponad 1200 firm transportowych. Natomiast według organizacji transportowych, wielu przewoźników firm nie likwiduje tylko zawiesza licencje, czekając na lepszą koniunkturę.
- Natomiast pamiętajmy, że weszliśmy w okres letni i jak co roku mamy tutaj spadek popytu na usługi transportowe związany z tym, że część firm przechodzi na okresy urlopowe. Mniej jest tych ładunków do przewiezienia, więc tu przewoźnicy konkurujący ceną, bo w tej chwili rynek nie widzi innej możliwości konkurencji, niestety mają coraz większy problem - tłumaczy Matulewicz.
Przewoźnicy od miesięcy alarmują o trudnej sytuacji w branży, którą ceny paliw dodatkowo pogrążają.
- Wskazywaliśmy możliwości, że można stworzyć rodzaj dopłat czy czegoś w rodzaju paliwa do zastosowań profesjonalnych, coś co będzie buforowało te nieracjonalnie wysokie ceny. W tych okresach, gdzie one są faktycznie wysokie, państwo będzie w stanie wesprzeć przewoźników w powstrzymaniu tych wzrostów, bo to jest naprawdę bardzo trudne dla nas - dodaje Matulewicz.
Tylko w pierwszym kwartale tego roku z rynku zniknęło ponad 1200 firm transportowych. Natomiast według organizacji transportowych, wielu przewoźników firm nie likwiduje tylko zawiesza licencje, czekając na lepszą koniunkturę.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin
