Gwałtowny wzrost przypadków wirusowego zapalenia wątroby typu A w Polsce. W regionie nie jest lepiej.
W Zachodniopomorskiem zanotowaliśmy stuprocentowy wzrost zachorowań w porównaniu do ubiegłego roku - mówi Renata Opiela, epidemiolog, kierownik Oddziału Epidemiologii z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie.
- Do końca maja mamy już zarejestrowanych 50 osób, które chorują na wirusowe zapalenie wątroby, natomiast przez cały ubiegły rok było tych zachorowań 26 - mówi Opiela.
W Szpitalu Wojewódzkim w Szczecinie również obserwujemy duży wzrost chorych. Obecnie hospitalizujemy kilka osób z takim rozpoznaniem - przyznaje prof. dr hab. n. med. Marta Wawrzynowicz-Syczewska, lekarz kierujący Oddziałem Chorób Zakaźnych, Hepatologii i Transplantacji Wątroby SPWSZ w Szczecinie.
- O ile pacjent choruje objawowo, to początkowo są to objawy rzekomo grypowe, czyli może być gorączka, bóle mięśni, stawów, głowy, ogólne rozbicie, uczucie zmęczenia, objawy takie dyspeptyczne, biegunka - wylicza Wawrzynowicz-Syczewska.
Wirusowe zapalenie wątroby typu A nazywane jest chorobą brudnych rąk, ponieważ to właśnie warunki sanitarno-higieniczne - np. niemycie rąk po skorzystaniu z toalety lub przed przygotowaniem posiłku - odgrywają ogromną rolę w transmisji wirusa.
Lekarze tłumaczą, że obecnie mamy do czynienia z tak zwaną epidemią wyrównawczą - czyli gwałtownym wzrostem liczby chorych po okresie wygaszenia lub niskiej aktywności choroby i przypominają, że podstawową formą ochrony przed chorobą są szczepienia. Dodają, że te przeciw WZW A i B są skuteczne, bezpieczne i zwykle dają odporność na całe życie.
- Do końca maja mamy już zarejestrowanych 50 osób, które chorują na wirusowe zapalenie wątroby, natomiast przez cały ubiegły rok było tych zachorowań 26 - mówi Opiela.
W Szpitalu Wojewódzkim w Szczecinie również obserwujemy duży wzrost chorych. Obecnie hospitalizujemy kilka osób z takim rozpoznaniem - przyznaje prof. dr hab. n. med. Marta Wawrzynowicz-Syczewska, lekarz kierujący Oddziałem Chorób Zakaźnych, Hepatologii i Transplantacji Wątroby SPWSZ w Szczecinie.
- O ile pacjent choruje objawowo, to początkowo są to objawy rzekomo grypowe, czyli może być gorączka, bóle mięśni, stawów, głowy, ogólne rozbicie, uczucie zmęczenia, objawy takie dyspeptyczne, biegunka - wylicza Wawrzynowicz-Syczewska.
Wirusowe zapalenie wątroby typu A nazywane jest chorobą brudnych rąk, ponieważ to właśnie warunki sanitarno-higieniczne - np. niemycie rąk po skorzystaniu z toalety lub przed przygotowaniem posiłku - odgrywają ogromną rolę w transmisji wirusa.
Lekarze tłumaczą, że obecnie mamy do czynienia z tak zwaną epidemią wyrównawczą - czyli gwałtownym wzrostem liczby chorych po okresie wygaszenia lub niskiej aktywności choroby i przypominają, że podstawową formą ochrony przed chorobą są szczepienia. Dodają, że te przeciw WZW A i B są skuteczne, bezpieczne i zwykle dają odporność na całe życie.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin