Jest kilkunastu świadków. Zajście zarejestrował jeden z nich i opublikował w internecie. Nikt nie powiadomił policji.
Sobota, przed godziną 23. Kilkunastu mężczyzn stoi przed sąsiadującymi ze sobą pubami przy ul. Królowej Jadwigi, tuż obok ul. Krzywoustego. Kilku wdaje się w brutalną bójkę. Widać szarpanie, uderzenia pięściami i kopanie w głowę.
Kilka osób stoi przed lokalami. Nikt nie reaguje. Na miejsce nie przyjeżdża też policja.
- Nikt nas nie zawiadomił - mówi Anna Gembala z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. - Zasięg monitoringu miejskiego nie obejmuje tego zdarzenia. Będziemy się tym zajmować.
W ani jednym, ani drugim lokalu nikt nic nie słyszał. - Mieliśmy taki ruch, że nikt tego nie widział - mówi jeden z pracowników pubu.
Jak mówią mieszkańcy okolicznych bloków, bójki w weekendowe noce to "normalka". - Regularnie się piorą, dzwoniłem kiedyś po policję, ale nie doczekałem się odbioru telefonu - mówi jeden z mieszkańców.
Film w ciągu doby obejrzało w sieci kilkadziesiąt tysięcy internautów. Po kilku godzinach autor usunął go z internetu.
Policjanci czekają na zgłoszenia osób pokrzywdzonych.
Kilka osób stoi przed lokalami. Nikt nie reaguje. Na miejsce nie przyjeżdża też policja.
- Nikt nas nie zawiadomił - mówi Anna Gembala z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. - Zasięg monitoringu miejskiego nie obejmuje tego zdarzenia. Będziemy się tym zajmować.
W ani jednym, ani drugim lokalu nikt nic nie słyszał. - Mieliśmy taki ruch, że nikt tego nie widział - mówi jeden z pracowników pubu.
Jak mówią mieszkańcy okolicznych bloków, bójki w weekendowe noce to "normalka". - Regularnie się piorą, dzwoniłem kiedyś po policję, ale nie doczekałem się odbioru telefonu - mówi jeden z mieszkańców.
Film w ciągu doby obejrzało w sieci kilkadziesiąt tysięcy internautów. Po kilku godzinach autor usunął go z internetu.
Policjanci czekają na zgłoszenia osób pokrzywdzonych.

Radio Szczecin