Białogard od 30 kwietnia zostanie bez straży miejskiej.
Jednostka została powołana cztery lata temu na wniosek burmistrza Krzysztofa Bagińskiego. Teraz on sam przyznaje, że pomysł się nie sprawdził i z pomocą wspierających go radnych podjął decyzję o zlikwidowaniu formacji.
Jak tłumaczy, na początku wyglądało to obiecująco, szybko jednak okazało się, że straż miejska nie spełnia pokładanych w niej nadziei.
- Była mało widoczna, koncentrowała się na pracy z fotoradarem. Wiele do życzenia miała też dbałość o porządek w mieście - mówi Bagiński. - Jakość pracy była niewystarczająca.
W białogardzkiej straży miejskiej zatrudnionych jest 17 osób. Część z nich, jak zapewnia burmistrz, znajdzie zatrudnienie przy obsłudze miejskiego monitoringu oraz w wydziale ochrony środowiska.
Jak tłumaczy, na początku wyglądało to obiecująco, szybko jednak okazało się, że straż miejska nie spełnia pokładanych w niej nadziei.
- Była mało widoczna, koncentrowała się na pracy z fotoradarem. Wiele do życzenia miała też dbałość o porządek w mieście - mówi Bagiński. - Jakość pracy była niewystarczająca.
W białogardzkiej straży miejskiej zatrudnionych jest 17 osób. Część z nich, jak zapewnia burmistrz, znajdzie zatrudnienie przy obsłudze miejskiego monitoringu oraz w wydziale ochrony środowiska.

Radio Szczecin