Rozpędzona lokomotywa uderzyła w samochód osobowy. Do wypadku doszło we wtorek po południu w Uniemyślu pod Policami.
Kierowca Golfa nie zatrzymał się na niestrzeżonym przejeździe kolejowym przed znakiem STOP. Rozpędzona, ważąca 70 ton lokomotywa uderzyła w tył auta.
W samochodzie był 37-letni kierowca, jego partnerka i dziecko. Rodzina może mówić o wyjątkowym szczęściu. Nikt nie odniósł większych obrażeń.
- Dziecko siedziało za pasażerem. W tę stronę pojazdu uderzyła lokomotywa - relacjonuje Małgorzata Litwin z komendy w Policach. - Auto jest całkowicie wgniecione właśnie w tym miejscu, gdzie siedziało dziecko. Wgniecenia dochodzą tuż do fotelika.
Karetka pogotowia zabrała dwulatka do szpitala na obserwację.
W samochodzie był 37-letni kierowca, jego partnerka i dziecko. Rodzina może mówić o wyjątkowym szczęściu. Nikt nie odniósł większych obrażeń.
- Dziecko siedziało za pasażerem. W tę stronę pojazdu uderzyła lokomotywa - relacjonuje Małgorzata Litwin z komendy w Policach. - Auto jest całkowicie wgniecione właśnie w tym miejscu, gdzie siedziało dziecko. Wgniecenia dochodzą tuż do fotelika.
Karetka pogotowia zabrała dwulatka do szpitala na obserwację.

Radio Szczecin