W niedzielę po południu kilkudziesięciokilogramowa lampa przewróciła się tuż obok piaskownicy, w której bawiły się dzieci.
- Słup przewrócił się z błahej przyczyny - tłumaczył w magazynie "Czas reakcji" dyrektor oddziału energetyka - oświetlenie z firmy Eneos, Piotr Grocholewski. - W przypadku właśnie takich słupów na osiedlach mieszkaniowych jest problem naszych czworonogów, które upodobały sobie tego typu obiekty. Tam załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne, a mocz powoduje bardzo szybką korozję słupów.
Grocholewski zapewniał, że co pięć lat słupy w tym rejonie - także ten, który w niedzielę przewrócił się - są poddawane konserwacji. Na szczęście nikomu nic się nie stało, od poniedziałku na miejscu stoi już nowa lampa.
Grocholewski zapewniał, że co pięć lat słupy w tym rejonie - także ten, który w niedzielę przewrócił się - są poddawane konserwacji. Na szczęście nikomu nic się nie stało, od poniedziałku na miejscu stoi już nowa lampa.

Radio Szczecin