Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Zwykle sprawcami postrzeleń są amatorzy wiatrówek - mówi weterynarz Leonard Gugała. Fot. Piotr Rakowski [Radio Szczecin]
Zwykle sprawcami postrzeleń są amatorzy wiatrówek - mówi weterynarz Leonard Gugała. Fot. Piotr Rakowski [Radio Szczecin]
Za znęcanie się nad zwierzętami grozi do dwóch lat więzienia. Fot. Piotr Rakowski [Radio Szczecin]
Za znęcanie się nad zwierzętami grozi do dwóch lat więzienia. Fot. Piotr Rakowski [Radio Szczecin]
Strzelają do zwierząt z wiatrówek, śrutówek albo procy. Średnio dwa takie przypadki w miesiącu ma tylko jedna szczecińska lecznica.
Zwykle sprawcy celują do psów i kotów, a czasem także ptaków - mówi weterynarz Leonard Gugała. Kilka dni temu operował postrzelonego yorka. - Postrzał był co prawda w jamę brzuszną, ale śrut przeszedł przez wątrobę, przeponę, płuco i utkwił w żyle płucnej. Cudem udało się go uratować - opowiada Gugała.

Takich przypadków jest więcej. Do lecznicy zwykle jednak trafiają tylko te zwierzaki, które mają właścicieli. - Chodzi o zwierzęta, które wychodzą samodzielnie lub przebywają w ogrodzie i komuś to przeszkadza. Albo jest to cel, do którego można próbować strzelać z bloku czy mieszkania - komentuje weterynarz.

Miesiąc temu nieznany sprawca postrzelił kotkę pani Kasi ze Szczecina. Ranne zwierzę znalazła córka właścicielki. - Kotek wyszedł sobie na spacer i został postrzelony z wiatrówki. W łapie utknął śrut, który roztrzaskał kotce kość na trzy części. Póki co jest po operacji i wraca do formy.

Zwykle sprawcami są amatorzy wiatrówek - mówi weterynarz Leonard Gugała. - Raczej wszystko to są śruty, różnego rodzaju i kolorów. Raczej nie jest to broń myśliwska.

Właścicielka postrzelonej kotki "Nutki" zawiadomiła policję. - Panowie przyjechali i rozmawiali z sąsiadami. Problem w tym, że kot został postrzelony z wiatrówki, jest to broń, która nie wymaga rejestracji. Trudno jest dotrzeć do właściciela.

Wiatrówkę można w Polsce kupić bez zezwolenia. Jak dowiedzieliśmy się w biurze prasowym komendy wojewódzkiej, policja nie prowadzi statystyki zgłoszeń o postrzeleniu zwierząt.

Za znęcanie się nad zwierzętami grozi do dwóch lat więzienia, za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem - nawet trzy lata.

Dwa tygodnie temu w Olsztynku ktoś zastrzelił z wiatrówki dwuletniego foksteriera. Właściciel Pako opublikował w sieci apel o pomoc w ujęciu sprawcy. Historia psa poruszyła internautów, udostępnili post 30 tysięcy razy.
Relacja Natalii Skawińskiej.
Miesiąc temu nieznany sprawca postrzelił kotkę pani Kasi ze Szczecina. Ranne zwierzę znalazła córka właścicielki.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty