Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

W piątek jednak ani jedna żaglówka nie zatrzymała się przy nowych pomostach. Fot. Andrzej Kutys [Radio Szczecin]
W piątek jednak ani jedna żaglówka nie zatrzymała się przy nowych pomostach. Fot. Andrzej Kutys [Radio Szczecin]
Za darmo można zacumować przy nowo otwartej marinie na Wyspie Grodzkiej. Władze miasta zachęcają do jej użytkowania. W piątek jednak ani jedna żaglówka nie zatrzymała się przy nowych pomostach.
Port otwarto w ubiegłą sobotę. W porcie jachtowym na Wyspie Grodzkiej przygotowano 80 miejsc dla mniejszych i większych jednostek pływających.

Przy pomostach jest cisza, trudno tam nawet wejść. Na nabrzeżach stoją barierki, tak jak na budowie. - Stoi płot i blokuje wejście - mówi pracownica jednego z pobliskich ogródków gastronomicznych.

Urząd Miejski informuje, że na razie cumowanie jest darmowe. - Na regatach i pokazie sztucznych ogni ktoś tu pływał, ale teraz nikogo nie widuję - dodaje kobieta.

Nikt ze spacerujących i pracujących w pobliżu mariny nie wie, że marina jest otwarta. Przez most na Duńczycy nie można przejść. Marina kosztowała około 40 milionów złotych.

Pracownicy Urzędu Miasta zapewniają, że mimo iż stoją jeszcze płoty, to marina jest udostępniona dla żeglarzy. Jest nawet pracownik, który powinien informować użytkowników jachtów, że przystań jest czynna i można z niej korzystać.
Relacja Grzegorza Gibasa.

Dodaj komentarz 4 komentarze

A gdzie podziały się jakieś informacje na ten temat wcześniej.
Może jakieś regaty, nawet dla dzieci zorganizować w tym miejscu.
gdzie są nasze Optimisty, na których chyba wszyscy żeglarze zaczynali.
Czy te mariny które szkoliły młodych adeptów tez zostały zlikwidowane?
To przeciez nie problem zorganizowac i powiązać pewne uroczyste otwarcia z konkursami i zawodami.
Problem jest u nas taki, że trzeba chcieć i poświęcić troche nawet prywatnego czasu.
Niestety wszyscy tylko liczą pieniądze i ciągle sie pytają "A co ja z tego będę miał"
To jest tzw. zgniły zachód do którego tak bardzo wszyscy dążyli.
Za każdym razem jak cos sie u nas robi to tylko musi być w tym jakis interes.
Oczywiście to nie jest złe, bo skoro już istnieje, bo był projekt i dotacje to wykorzystajmy tą sytuację i ściągnijmy tu żeglarzy, ale trzeba im pomóc się z tym zapoznać. POMÓC a nie tylko czekać.
Może ktoś wreszcie otworzy ludziom "oczy". Przecież to kompletny "niewypał" ta inwestycja. Grupka ludzi próbuje wmówić szczecinianom, że nadal jesteśmy miastem portowym, że złączeni jesteśmy z morzem jak bracia syjamscy.. A inni walczą o pogłębianie toru wodnego bo.. nie będą do nas wpływać duże jednostki. Stocznia to .. wspomnienie, do tego wspomnienie tylko nasze, szczecinian, którzy mają trochę lat za sobą.. Jeszcze inni pukają się w czoło gdy ktoś chce aby w Szczecinie pozostał stateczek-muzeum.. ale 40 baniek wywalić w kilka metrów Odry, wyciąć "stado" drzew nie jest problemem..
Jedna impreza w roku nie świadczy o tym, że miasto mamy portowe. Pewnie, że piękny to byłby widok gdyby ta "marina" zapełniona była jachtami - ale to mrzonki i urojenia chorych w głowę urzędników. Po co ci ludzie mają tu przypływać? Szukać pracy?
lepiej by się czytało:
Urząd nie zachęca, a marina zapełniona. Dlaczego?

Już nie za darmo można cumować przy nowo otwartej marinie na Wyspie Grodzkiej. Władze miasta nie zachęcają do jej użytkowania. Brak miejsc. Tak będzie do końca sierpnia. W piątek dwadzieścia osiem jednostek pływających odprawiono z kwitkiem.
Port otwarto w ubiegłą sobotę. W porcie jachtowym na Wyspie Grodzkiej przygotowano 80 miejsc dla mniejszych i większych jednostek pływających. Od kilkunastu godzin jest całkowity brak miejsc do cumowania - weekend a w Szczecinie pełno atrakcji. Taka ilość żeglarzy to fakt, że w niedzielę odbędzie się koncert grupy ABBA na pływającej scenie i jak co tydzień Wały Chrobrego wypełnione będą po brzegi. Estakada i most Długi zostaną zamknięte a ruch kołowy zostanie skierowany tylko na pozostałe siedem mostów. Nie wiemy tylko, czy kierowcy je znajdą w swoich GPS-ach.

Przy pomostach panuje gwar do późnych godzin nocnych, trudno tam nawet wejść. Na nabrzeżach stoją barierki, tak jak na budowie. - Stoi płot i blokuje wejście - mówi pracownica jednego z pobliskich ogródków gastronomicznych. To wszystko dla bezpieczeństwa przybyłych żeglarzy.

Urząd Miejski informuje, że od dwóch dni cumowanie jest płatne z uwagi na bardzo duże zainteresowanie - Na regatach i pokazie sztucznych ogni ktoś tu pływał w nocy i chciał się dostać do nabrzeża bez opłaty, ale teraz nikogo nie widuję - dodaje kobieta. Porządku pilnuje policja.

Nikt ze spacerujących i pracujących w pobliżu mariny nie wie, że marina jest otwarta. Wykorzystano najnowszą technologię - po zacumowaniu przy pomocy aplikacji na smartfonie żeglarze mają możliwość włączenia tzw. osłon widzialnych. Przez co zacumowany jacht staje się niewidoczny i chroniony jest np. przed kradzieżą. Przez most na Duńczycy nie można przejść. Marina kosztowała około 40 milionów złotych.

Pracownicy Urzędu Miasta zapewniają, że mimo iż stoją jeszcze płoty, to marina jest udostępniona dla żeglarzy. Jest nawet pracownik, który powinien informować użytkowników jachtów, że przystań jest czynna i można z niej korzystać.
a jaki PRAWDZIWY mężczyzna, a tym bardziej - matros, chciałby się zatrzymać u Grodzkiej???
toż strach by się schylić po cokolwiek...

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty