Kombatanci zjechali do Międzyzdrojów. Trwa tam 34. Zjazd Kresowych Żołnierzy Armii Krajowej. W tym roku bierze w nim udział nieco ponad 30 osób.
Czasy kiedy na zjeździe było po kilkuset uczestników odeszły w zapomnienie - mówi Danuta Szyksznian-Ossowska ps. "Sarenka", żołnierz AK z Wileńszczyzny oraz honorowa gospodyni zjazdu.
- Pierwsze spotkania były piękne. Myślmy się odnajdywali, odszukiwali, cieszyliśmy się, że żyjemy. Dzisiaj to jest smutno, jak patrzę, że została tylko garstka naszych żołnierzy - wspomina Szyksznian-Ossowska.
Dla Jerzego Widejki ps. "Jureczek", najmłodszego partyzanta III Brygady Wieleńskiej AK, zjazdy to wyjątkowy czas.
- Zjazd jest przypomnieniem etosu Armii Krajowej. Dobrze, że jeszcze są organizatorzy, którzy kontynuują tą pamięć o naszych partyzantach, którzy przelali krew za ojczyznę - mów Widejka.
W programie imprezy są m.in. spotkania z młodzieżą, prezentacje, wernisaże oraz złożenie kwiatów i zapalenie zniczy pod Krzyżem Katyńskim na cmentarzu w Międzyzdrojach. Zjazd potrwa do piątku.
- Pierwsze spotkania były piękne. Myślmy się odnajdywali, odszukiwali, cieszyliśmy się, że żyjemy. Dzisiaj to jest smutno, jak patrzę, że została tylko garstka naszych żołnierzy - wspomina Szyksznian-Ossowska.
Dla Jerzego Widejki ps. "Jureczek", najmłodszego partyzanta III Brygady Wieleńskiej AK, zjazdy to wyjątkowy czas.
- Zjazd jest przypomnieniem etosu Armii Krajowej. Dobrze, że jeszcze są organizatorzy, którzy kontynuują tą pamięć o naszych partyzantach, którzy przelali krew za ojczyznę - mów Widejka.
W programie imprezy są m.in. spotkania z młodzieżą, prezentacje, wernisaże oraz złożenie kwiatów i zapalenie zniczy pod Krzyżem Katyńskim na cmentarzu w Międzyzdrojach. Zjazd potrwa do piątku.

Radio Szczecin
