Wojskowy samolot transportowy CASA C-295 runął na las około 1 km od wojskowego lotniska pod Mirosławcem i stanął w płomieniach. Na pokładzie było 16 pasażerów i 4 członków załogi. Nikt nie przeżył katastrofy.
O godzinie 19:30 o katastrofie powiadomiony został 107. Szpital Wojskowy w Wałczu. - Wysłaliśmy 2 karetki ze szpitala i jedną pogotowia, zabezpieczyliśmy 6 sal operacyjnych z pełną obsadą lekarską i dostawy krwi. Moi lekarze i karetki, które tam dotarły zostały zwolnione. Samolot się palił, nie było żywych, którym mogliśmy pomóc - powiedział Radiu Szczecin dyrektor szpitala Janusz Napiórkowski.
- Nie było kogo ratować, ciała były porozrzucane wokół samolotu - poinformowała rzecznik zachodniopomorskiego pogotowia Monika Bąk.
Samolot należał do 13. Eskadry Lotnictwa stacjonującej w bazie na krakowskim lotnisku Balice. W Polsce lata 9 maszyn typu CASA C-295.

Radio Szczecin