Bydgoski producent taboru firma PESA przed kilkoma dniami uzyskała niezbędną homologację na swoje pojazdy LINK, która umożliwia im poruszanie się po niemieckich torach.
Dwa takie same pociągi, lecz o nieco innej specyfikacji, posiada także województwo zachodniopomorskie. Nie mają one jednak niezbędnych pozwoleń, by wjechać do Niemiec.
Podczas ich zakupu władze Pomorza Zachodniego zakładały, że nowoczesne składy w przyszłości będą jeździć m.in. na trasie z Kołobrzegu do Berlina, jednak z uwagi na brak niezbędnej homologacji musiały z tego pomysłu zrezygnować. Z uwagi na to PESA zapłaciła naszemu województwu ponad milion złotych kary. Teraz, gdy bydgoski producent w końcu uzyskał niezbędne zgody, temat wrócił. Stosowne pismo trafiło już do Bydgoszczy.
Władze PESY w rozmowie z Radiem Szczecin przyznają, że nie jest prawdopodobne, aby spółka rozpoczęła staranie o taką homologację. Tłumaczą to tym, że kara za jej brak została już zapłacona. Jak dodają przedstawiciele bydgoskiego producenta, homologacja, którą udało się uzyskać dotyczy pojazdów LINK w wersji 600-10, czyli takiej, jaką PESA dostarczyła niemieckiemu przewoźnikowi Die Niederbarnimer Eisenbahn (NEB). Natomiast pojazdy, które posiada województwo zachodniopomorskie to tzw. typ 600, taki sam, jaki producent miał dostarczyć innemu niemieckiemu przewoźnikowi - Regentalbahn. Tamta umowa została jednak zerwana.
Jak podkreślają władze województwa w przesłanym do redakcji Radia Szczecin piśmie, niezależnie od tego, czy w najbliższych latach zostanie uruchomione stałe połączenie do Niemiec organizowane przez Województwo Zachodniopomorskie, z uwagi na położenie geograficzne województwa istotne jest uzyskanie możliwości prowadzenia przewozów transgranicznych w kierunku Niemiec, choćby w sytuacjach awaryjnych, jak w przypadku uruchomienia zastępczej komunikacji autobusowej na odcinku Szczecin - Loeknitz. Władze Pomorza Zachodniego czekają teraz na oficjalną odpowiedź PESY w tej sprawie.
Sprawą zajmą się teraz prawnicy obu stron.
Podczas ich zakupu władze Pomorza Zachodniego zakładały, że nowoczesne składy w przyszłości będą jeździć m.in. na trasie z Kołobrzegu do Berlina, jednak z uwagi na brak niezbędnej homologacji musiały z tego pomysłu zrezygnować. Z uwagi na to PESA zapłaciła naszemu województwu ponad milion złotych kary. Teraz, gdy bydgoski producent w końcu uzyskał niezbędne zgody, temat wrócił. Stosowne pismo trafiło już do Bydgoszczy.
Władze PESY w rozmowie z Radiem Szczecin przyznają, że nie jest prawdopodobne, aby spółka rozpoczęła staranie o taką homologację. Tłumaczą to tym, że kara za jej brak została już zapłacona. Jak dodają przedstawiciele bydgoskiego producenta, homologacja, którą udało się uzyskać dotyczy pojazdów LINK w wersji 600-10, czyli takiej, jaką PESA dostarczyła niemieckiemu przewoźnikowi Die Niederbarnimer Eisenbahn (NEB). Natomiast pojazdy, które posiada województwo zachodniopomorskie to tzw. typ 600, taki sam, jaki producent miał dostarczyć innemu niemieckiemu przewoźnikowi - Regentalbahn. Tamta umowa została jednak zerwana.
Jak podkreślają władze województwa w przesłanym do redakcji Radia Szczecin piśmie, niezależnie od tego, czy w najbliższych latach zostanie uruchomione stałe połączenie do Niemiec organizowane przez Województwo Zachodniopomorskie, z uwagi na położenie geograficzne województwa istotne jest uzyskanie możliwości prowadzenia przewozów transgranicznych w kierunku Niemiec, choćby w sytuacjach awaryjnych, jak w przypadku uruchomienia zastępczej komunikacji autobusowej na odcinku Szczecin - Loeknitz. Władze Pomorza Zachodniego czekają teraz na oficjalną odpowiedź PESY w tej sprawie.
Sprawą zajmą się teraz prawnicy obu stron.

Radio Szczecin