"Ala ma Asa a As ma alkomat" to hasło nowej kampanii na rzecz trzeźwości za kierownicą. Urząd marszałkowski wraz z Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego zamierza rozdać 20 tysięcy jednorazowych alkomatów, ilustrowanych rysunkiem satyryka Henryka Sawki.
Na grafice widać dwa ujęcia tej samej sytuacji. Na pierwszym obrazku samochód prowadzi As. Na drugim już jego żona - Ala.
- Nie skutkuje straszenie, krzyczenie i ośmieszenie. To jest najbardziej skuteczne, czyli śmiech. Czy warto być przyzwoitym i trzeźwym? Naprawdę warto, bo lepiej się obudzić niż nie - mówi Sawka.
Jak tłumaczy marszałek województwa Olgierd Geblewicz, dzięki tej akcji kierowcy zyskają pewność, że na drodze nie stanowią zagrożenia dla innych.
- Żeby każdy miał możliwości sprawdzenia, gdy czuje się niepewnie; gdy czuje, że być może wczorajsze spotkanie ze znajomymi powoduje, że może nie powinien jednak siadać za kółkiem - uważa Geblewicz.
Szczecinianie mają jednak wątpliwości co do skuteczności. - Jak pijanemu da się taki alkotest, to i tak nie sprawdzi tego. Myślę, że to należy się bardziej młodzieży. Myślę, że takie alkotesty mogą być dla policjantów, którzy sprawdzają kierowców - mówią mieszkańcy.
Cała akcja kosztuje ponad 80 tysięcy. Urząd marszałkowski wydał na ten cel 50 tysięcy złotych, 30 tysięcy przekazał Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Szczecinie.
- Nie skutkuje straszenie, krzyczenie i ośmieszenie. To jest najbardziej skuteczne, czyli śmiech. Czy warto być przyzwoitym i trzeźwym? Naprawdę warto, bo lepiej się obudzić niż nie - mówi Sawka.
Jak tłumaczy marszałek województwa Olgierd Geblewicz, dzięki tej akcji kierowcy zyskają pewność, że na drodze nie stanowią zagrożenia dla innych.
- Żeby każdy miał możliwości sprawdzenia, gdy czuje się niepewnie; gdy czuje, że być może wczorajsze spotkanie ze znajomymi powoduje, że może nie powinien jednak siadać za kółkiem - uważa Geblewicz.
Szczecinianie mają jednak wątpliwości co do skuteczności. - Jak pijanemu da się taki alkotest, to i tak nie sprawdzi tego. Myślę, że to należy się bardziej młodzieży. Myślę, że takie alkotesty mogą być dla policjantów, którzy sprawdzają kierowców - mówią mieszkańcy.
Cała akcja kosztuje ponad 80 tysięcy. Urząd marszałkowski wydał na ten cel 50 tysięcy złotych, 30 tysięcy przekazał Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Szczecinie.

Radio Szczecin