Wojnę "parawaniarzom" wypowiada burmistrz nadmorskiego Darłowa. Gospodarz miasta zamierza wyznaczyć na plaży strefę bez parawanów.
Parawany zasłaniają całe plaże i widok na morze oraz utrudniają ratownikom prace - tłumaczy Arkadiusz Klimowicz, burmistrz Darłowa. Stąd pomysł by plaże w Darłówku podzielić. Na wschodniej zakazać "parawaningu" a na zachodniej pozwolić na grodzenie, ale 10 metrów od brzegu.
- Najwyższy czas ucywilizować polskie plaże. Dzisiaj duża część plażowiczów grodzi sobie metry kwadratowe. Może dlatego, że niektórzy mieszkają w ciasnych mieszkaniach, to sobie grodzą apartamenty - mówi Klimowicz.
Małgorzata Zarębska z ratownictwa wodnego w Świnoujściu tłumaczy, że parawany mogą być zagrożeniem.
- Rozstawienie parawanu mogłoby utrudnić akcję ratowniczą, transport poszkodowanego do karetki lub przejazd zespołu ratownictwa medycznego przez plażę - wyjaśnia Zarębska.
Nadmorskiej turystce z województwa łódzkiego pomysł się nie podoba. Mówi, że w Polsce przyjęło się, że parawan daje intymność.
- To chyba taka tradycja. Z tego słyną wszystkie widokówki, plaże polskie. Tak po prostu się przyjęło i tak chyba jest. Jesteśmy za parawanem - mówi turystka.
Przepisy miałyby wejść w życie od przyszłych wakacji. Pomysł burmistrza muszą jeszcze zaakceptować radni. Uchwała miałaby wejść w życie na jesieni.
- Najwyższy czas ucywilizować polskie plaże. Dzisiaj duża część plażowiczów grodzi sobie metry kwadratowe. Może dlatego, że niektórzy mieszkają w ciasnych mieszkaniach, to sobie grodzą apartamenty - mówi Klimowicz.
Małgorzata Zarębska z ratownictwa wodnego w Świnoujściu tłumaczy, że parawany mogą być zagrożeniem.
- Rozstawienie parawanu mogłoby utrudnić akcję ratowniczą, transport poszkodowanego do karetki lub przejazd zespołu ratownictwa medycznego przez plażę - wyjaśnia Zarębska.
Nadmorskiej turystce z województwa łódzkiego pomysł się nie podoba. Mówi, że w Polsce przyjęło się, że parawan daje intymność.
- To chyba taka tradycja. Z tego słyną wszystkie widokówki, plaże polskie. Tak po prostu się przyjęło i tak chyba jest. Jesteśmy za parawanem - mówi turystka.
Przepisy miałyby wejść w życie od przyszłych wakacji. Pomysł burmistrza muszą jeszcze zaakceptować radni. Uchwała miałaby wejść w życie na jesieni.

Radio Szczecin